Autor Wątek: czy fobik bojący się ludzi dalej jest fobikiem jeśli jest życiowo zaradny?  (Przeczytany 5252 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

konkretna

  • Gość
myślicie, że ludzie którzy już potrafili się odważyć i codziennie utrzymują oficjalne kontakty z ludźmi w sklepach czy w pracy dalej mogą nazywać siebie fobikami i bać się ludzi? wg mnie nie i takie osoby są wyleczona bądź jeśli już to mają inne psychiczne zaburzenia ale na pewno nie LĘK PRZED LUDŹMI i ja gdybym już była na tyle zaradna i samodzielna nie napisałabym w ogóle na forum dla fobików społecznych (chyba że miałabym inne zaburzenia) a zauważyłam że ludzie czasem nie mogą poznać nigdzie indziej znajomych a są zdrowi tylko uważają , że z nieśmiałymi im będzie łatwiej albo coś? i piszą tutaj żeby kogoś poznać, myślicie ,że to uczciwe wobec prawdziwych aspołecznych ludzi?
« Ostatnia zmiana: Grudzień 22, 2014, 14:24:20 wysłana przez konkretna »

Offline Supa

  • Mister Całokształtu 2013
  • *****
  • Wiadomości: 4447
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: czy fobik bojący się ludzi dalej jest fobikiem jeśli jest życiowo zaradny?
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 22, 2014, 14:42:18 »
Oczywiście że osoba codziennie widująca się z ludźmi może być fobikiem społecznym i może odczuwać przed nimi lęk i to nawet spory. Przykładu wcale nie muszę szukać daleko, teraz wprawdzie mam bardzo znikomy kontakt z ludźmi ( nie licząc rodziny) ale w okresie wiosenno-letnim widuje się z nimi praktycznie codziennie przez kilka miesięcy, mam tu na myśli rzecz jasna obcych czy znajomych. Cofając się w przeszłość, trochę już odległą, miałem tak również w gimnazjum czy szkole średniej, wtedy też odczuwałem lęk, wstyd etc.
Mam wrażenie że lekką fobię klasyfikujesz jako inne zaburzenie a tą bardziej zaawansowaną jako jedyną i prawdziwą . Zresztą z tą mocną też niektórzy całkiem nieźle funkcjonują, nieźle czyli chodzą do pracy bądź studiują może nie tyle bo chcą a muszą albo wolą już ten silny lęk od poczucia wstydu związanego z tym że są na utrzymaniu rodziców oraz konsekwencjami z tym związanymi.
Mam nadzieję że nikt nie poczuje się urażony tym postem i nie doszuka się w nim jakiejkolwiek krytyki.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 22, 2014, 14:44:10 wysłana przez Supa »

waldi2000

  • Gość
Odp: czy fobik bojący się ludzi dalej jest fobikiem jeśli jest życiowo zaradny?
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 22, 2014, 17:31:23 »
sory ze sie wtrace ale wydaje mi sie ze ten wpis jest bezsensu, przeciez nikt z nas nie siedzi zamkniety w piwnicy i zamyka sie przed swiatem i ludzmi, kazdy ma jakis kontakt mniejszy lub wiekszy z ludzmi, co nie zmienia faktu ze sie boja ludzi i odczuwaja wstyd ale czasem nawet fobik wychodzi:-)

Alien

  • Gość
Odp: czy fobik bojący się ludzi dalej jest fobikiem jeśli jest życiowo zaradny?
« Odpowiedź #3 dnia: Grudzień 22, 2014, 18:15:21 »
,
« Ostatnia zmiana: Luty 24, 2017, 00:21:51 wysłana przez Alien »

Offline trash

  • Profesor
  • ******
  • Wiadomości: 2265
  • ✝ D△RK ✠ KICZ ✝
Odp: czy fobik bojący się ludzi dalej jest fobikiem jeśli jest życiowo zaradny?
« Odpowiedź #4 dnia: Grudzień 22, 2014, 22:14:17 »
Kiedy pierwszy raz podawałem mu rękę poczułem coś dziwnego. Za drugim i trzecim jeszcze bardziej. K. uciekał na wszystkie strony spojrzeniem jeszcze bardziej niespokojnym niż moje. Dzisiaj miałem okazję przyjrzeć mu się jeszcze bezczelniej. Cisza była na tyle niezręczna i nieznośna (nawet dla mnie), że pierwszy postanowiłem ją przełamać. W sumie dobrze zrobiłem, bo po kilku próbach powietrze rozrzedziło się na tyle, że było już od bidy czym oddychać. Ale to dla mnie bardziej niż oczywiste. Kiedy patrzę z boku jak szybko stawia kroki, jak pseudopewnością potrafi wybić sobie maleńką szczelinę w murze, przez którą jest w stanie oddychać. Jak bardzo boi się ludzi i do jakich granic jest wstanie rozciągnąć swoją odporność ... .

Bez wątpienia jego lęk społeczny manifestuje się silniej niż mój. Z dużą dozą prawdopodobieństwa mogę założyć, że z palcem w dupie spełnia kryteria silnej fobii społecznej. I bez wątpienia ma czaszkę twardszą od mojej.

Jaki z tego morał ? Jeden ma [marne bo marne ale ] zdolności aktorskie, drugi twardą czaszkę. Ot sposób na przetrwanie, adaptacja Panie. Tyle.


« Ostatnia zmiana: Grudzień 22, 2014, 22:16:01 wysłana przez trash »

Offline Szop

  • Celebryta
  • Mityczny użytkownik
  • ********
  • Wiadomości: 5936
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: czy fobik bojący się ludzi dalej jest fobikiem jeśli jest życiowo zaradny?
« Odpowiedź #5 dnia: Grudzień 23, 2014, 21:13:09 »
Ja się wypowiem ze swojego punktu widzenia. Fobikiem jest się całe życie. Tak, jak alkoholikiem. Bo nawet, jeśli już nauczymy się zdrowych zachowań, będziemy musieli się pilnować, by nie powrócić do starych schematów. Lęk społeczny zawsze będzie gdzieś tam głęboko zakorzeniony i nie wykasujemy go z podświadomości, a jedynie nauczymy się radzić sobie z nim.
"Jeszcze będzie weselej i mądrzej..."

Offline chudolinio

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 62
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: czy fobik bojący się ludzi dalej jest fobikiem jeśli jest życiowo zaradny?
« Odpowiedź #6 dnia: Grudzień 24, 2014, 00:07:48 »
Siemka
Dla mnie to jest nie wyleczalne i jest się całe życie biorąc pod uwagę ludzi co byli i przeżyli obozy zagłady pod czas 2 wojny światowej i do tej pory od czuwają lęk a on niczym się nie różni od mojego bo to samo uczucie jest i zawsze coś będzie stało na drodze życia że będzie przypominać o tym.

Alien

  • Gość
Odp: czy fobik bojący się ludzi dalej jest fobikiem jeśli jest życiowo zaradny?
« Odpowiedź #7 dnia: Grudzień 24, 2014, 00:20:39 »
,
« Ostatnia zmiana: Luty 24, 2017, 00:23:35 wysłana przez Alien »

Offline Romaniek

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 29
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: czy fobik bojący się ludzi dalej jest fobikiem jeśli jest życiowo zaradny?
« Odpowiedź #8 dnia: Grudzień 24, 2014, 12:33:28 »
Ciekawy temat. Moim zdaniem to, że ktoś może sobie dobrze radzić w społecznych sytuacjach nie znaczy że nie jest być jednocześnie fobikiem. Bo np ja czasami mam tak, że na "zewnątrz" niby dobrze sobię radze w kontaktach z ludzmi, ale w tym samym czasie wewnątrz mnie zachodzą bardzo nie miłe procesy psychiczne. To wszystko też oczywiście zależy od tego jaki mam dzień i w jakiej jestem formie. Jak dla mnie fobik ma już przerąbane do końca życia - tak jak ktoś powyżej napisał :)

Offline Jetro

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 36
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: czy fobik bojący się ludzi dalej jest fobikiem jeśli jest życiowo zaradny?
« Odpowiedź #9 dnia: Grudzień 28, 2014, 22:32:50 »
Poza tym iż podpisuję się "recami i nogami" pod wypowiedziami poprzedników, muszę wtrącić swoje trzy grosze do opinii konkretnej, gdyż nie podoba mi się to co napisała:

Cytuj
ja gdybym już była na tyle zaradna i samodzielna nie napisałabym w ogóle na forum dla fobików społecznych (chyba że miałabym inne zaburzenia) a zauważyłam że ludzie czasem nie mogą poznać nigdzie indziej znajomych a są zdrowi tylko uważają , że z nieśmiałymi im będzie łatwiej albo coś? i piszą tutaj żeby kogoś poznać, myślicie ,że to uczciwe wobec prawdziwych aspołecznych ludzi?

Wnioskuję z tego iż nie podoba Ci się to, że na tym forum mogą pojawiać się ludzie nieśmiali, lecz niebędący fobikami, a jest to forum tematyczne tak? Jaką nieuczciwością jest takie działanie wobec prawdziwie aspołecznych ludzi? Czy Takie osoby mają wyłączność do wypowiadania się tutaj? Nie boisz się iż według Twojej opinii zrobiłoby się nagle kółko adorujących siebie i współdzielących swoje problemy życia codziennego fobików? Biadolących na siebie i na swój los? Zawiało mi to tak jakby egoizmem. "Tylko my możemy być tutaj i nikt więcej"...

Ja sądzę zgoła inaczej. Sam nie uważam siebie za fobika, ale mam często ku temu tendencje (coś w stylu wypowiedzi Romańka). Moim zdaniem im większa liczba osób się tutaj zarejestruje tym lepiej. Dlaczego? Bo chyba przecież chodzi o to, by nie tylko móc się wygadać o swoim problemach natury fobicznej, lecz właśnie walczyć z samym sobą, przeciwstawiać się złym nawykom i próbować wyjść z błędnego fobicznego koła. A kto inny lepiej nie zmotywuje, zrozumie i pomoże w tym celu jak inni ludzie? Zauważ, że nie rejestrują się tutaj zwykłe osoby, którym fobia jest całkowicie obca (bo takowe nawet nie mają świadomości istnienia tego zakątku internetu), lecz takie, które są "uświadomione" i zainteresowane tym tematem. Chcące poznać bliżej problem, zidentyfikować go u siebie lub też po prostu podzielić się swoimi doświadczeniami życiowymi. Zamykanie się na innych ludzi jest po prostu przypieczętowaniem własnego fobicznego stanu i deklaracji, że się nie będzie z nim walczyć. Ja uważam iż jeśli będzie więcej osób zapoznanych z tym tematem, tym lepiej. Bo jak wrócić do świata ludzi "zwykłych" lepiej niż poprzez właśnie osoby będące na "skraju" stanowiące pomost między tym co widzimy za oknem a tym co mamy wewnątrz siebie?
« Ostatnia zmiana: Grudzień 28, 2014, 22:34:52 wysłana przez Jetro »

konkretna

  • Gość
Odp: czy fobik bojący się ludzi dalej jest fobikiem jeśli jest życiowo zaradny?
« Odpowiedź #10 dnia: Grudzień 29, 2014, 14:56:13 »
ale jak to mówicie lekki wstyd czy strach przed jakimiś kontaktami z ludzmi nie jest wcale fobia spoleczna tylko czyms zwyczajnym bo wg mnie fobia się klasyfikuje dopiero wtedy kiedy naprawdę to wam uniemozliwia zycie w tym sensie ,ze nie jesteście w stanie tego pokonać wiec smiem twierdzic, ze ludzie zaradni nie sa fobikami bo gdyby nimi byli to nie byliby w stanie wyjść z domu lub poddac się leczeniu no chyba, ze sa sila zmuszani przez np. swoich opiekunow, rodzine do leczenia lub  rodzina przyprowadza lekarza do domu a jak ktoś jest w stanie normalnie wychodzic do sklepu, szukac pracy i ksztalcic się to niestety już nie jest fobikiem społecznym i takie sa brutalne fakty
ja szczerze mowiac nigdy w zyciu nie pisałabym na takim forum gdybym była w stanie normalnie zyc i funkcjonować samodzielnie tylko najwyżej pisałabym na innych gdzie można poznac jakies towarzystwo... :/
« Ostatnia zmiana: Grudzień 29, 2014, 14:59:09 wysłana przez konkretna »

Offline Phantom

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 821
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: czy fobik bojący się ludzi dalej jest fobikiem jeśli jest życiowo zaradny?
« Odpowiedź #11 dnia: Grudzień 29, 2014, 16:05:53 »
praca to nie jest zaradność konkretna, tylko często konieczność. Nie każdy może sobie pozwolić żeby go rodzice całe życie utrzymywali. A ile w takiej pracy niejeden z forum nerwów straci to tylko on wie, ile masek musi przybrać, że wszystko z nim w porządku...też to przerabiałem. Teraz mam pracę zdalną ale też nie wiem jak długo. I jak to bez pójścia do lekarza? A kto Ci niby tę fobię społeczną zdiagnozuje? Dr. Internet? Masz w ogóle rozpoznanie F40.1? Pomijając to, że fobia społeczna to tylko objaw danego przypadku, często jeden z kilku..
« Ostatnia zmiana: Grudzień 29, 2014, 22:53:39 wysłana przez stabilitywanted »
"Dorosłe dzieci mają żal, że ktoś im tyle życia skradł"


Offline abcczasamid

  • Legendarny użytkownik
  • *******
  • Miejsce pobytu: Warszawa
  • Wiadomości: 4148
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: czy fobik bojący się ludzi dalej jest fobikiem jeśli jest życiowo zaradny?
« Odpowiedź #12 dnia: Grudzień 30, 2014, 13:54:46 »
Mam wrażenie że lekką fobię klasyfikujesz jako inne zaburzenie
Nie ma czegoś takiego jak lekka, lekkszejsza, najlekszejsza lub najcięższa fobia społeczna. Fobia społeczna, to fobiapołeczna i tyle, albo to masz, albo nie .  Zwyczajnie jesteś nieśmiały, a nieśmiałość budujesz na kompleksach, to nie jest choroba psychiczna.
 
sory ze sie wtrace ale wydaje mi sie ze ten wpis jest bezsensu, przeciez nikt z nas nie siedzi zamkniety w piwnicy i zamyka sie przed swiatem i ludzmi, kazdy ma jakis kontakt mniejszy lub wiekszy z ludzmi, co nie zmienia faktu ze sie boja ludzi i odczuwaja wstyd ale czasem nawet fobik wychodzi:-)
Przejrzałem kilka twoich postów i stwierdzam, że nadużywasz liczby mnogiej.  Najlepiej wypowiadaj się za siebie, no chyba, że masz taką przypadłość, że masz wrażenie, że jest Ciebie wielu .
Wracając do tego co napisałeś, a więc "nikt z nas nie siedzi zamkniety w piwnicy i zamyka sie przed światem i ludźmi," , nikt z was tego nie robi, ale ludzie chorzy na fobie społeczną, jak najbardziej, właśnie tak robią

Bo nawet, jeśli już nauczymy się zdrowych zachowań, będziemy musieli się pilnować, by nie powrócić do starych schematów.
U mnie dokładnie tak to działa..
Bo np ja czasami mam tak, że na "zewnątrz" niby dobrze sobię radze w kontaktach z ludzmi, ale w tym samym czasie wewnątrz mnie zachodzą bardzo nie miłe procesy psychiczne.
Masz zdiagnozowaną fobię społeczną ? Fobia społeczna nie zależy od pory roku, nie zależy od tego czy świeci słońce lub pada deszcz. Jest zawsze, w każdym miejscu i o każdej godzinie . W dzień po 20 próbach nie wejdzisz do banku, po 30 próbach nie zrobisz zakupów, a w nocy siedząc w mieszkaniu nie otworzysz drzwi, komuś, kto do ciebie przyszedł. Dlaczego tak ? Nie wiem :)
Czy Takie osoby mają wyłączność do wypowiadania się tutaj?
Jesteś kompletnym ignorantem i właśnie dlatego nie powinno ciebie tutaj być :)
a sądzę zgoła inaczej. Sam nie uważam siebie za fobika, ale mam często ku temu tendencje
W takim wypadku możesz mieć schizofrenie
 
ze ludzie zaradni nie sa fobikami bo gdyby nimi byli to nie byliby w stanie wyjść z domu lub poddac się leczeniu no chyba, ze sa sila zmuszani przez np. swoich opiekunow, rodzine do leczenia lub  rodzina przyprowadza lekarza do domu a jak ktoś jest w stanie normalnie wychodzic do sklepu, szukac pracy i ksztalcic się to niestety już nie jest fobikiem społecznym i takie sa brutalne fakty

Gdybym miał liczyć na rodzinę, to pewnie w domu tkwiłbym do 50 :)
W pewnym momencie powiedziałem koniec! No i się wyprowadziłem, po 5 latach próbowania :)
Wiesz, jedni ludzie maja parcie na ekran, inni maja parcie na kariere, a ja mam parcie na normalne życie. Chodzę do kina, do teatru, na ściankę wspinaczkową, mecz z Niemcami  oraz Szkotami oglądałem bezpośredni ze stadionu w Warszawie, regularnie chodzę na Legię. Jakby na to nie patrzeć, to jestem całkiem normalny.
Na święta przyjechałem do rodziców, a żeby tutaj przyjechać, to musiałem sprawdzić rozkład jazdy, no i się zaczęła powtórka z rozrywki. Na dworzec doszedłem w kilkanaście minut ,  a przeczytanie rozkładu jazdy -ze zrozumieniem - zajęło mi ok 1,5 godziny :)
Można się do tego przyzwyczaić, a na najtrudniejsze zadania np. załatwianie spraw w urzędach, podróż  mam xanax :)
Jakby spojrzeć na FS jako na przeciwnika, to trzeba przyznać,że to godny rywal, który za ..uj nie odpuszcza .
Teraz mam pracę zdalną ale też nie wiem jak długo.
Praca zdalna, to błąd.

waldi2000

  • Gość
Odp: czy fobik bojący się ludzi dalej jest fobikiem jeśli jest życiowo zaradny?
« Odpowiedź #13 dnia: Grudzień 30, 2014, 14:13:29 »
abcczasmaid nie wiem o co ci chlopie chodzi, chyba sie nie wyspales, skoro sie chowasz do piwnicy to juz twoj problem ale ludzie z fobia spoleczna chca czy nie chca musza wychodzic z domu nawet po glupie zakupy wiec nie pouczaj tak nieudolnie bo ci to zupelnie nie wychodzi, zachowaj swoje glupie docinki dla siebie ;)

Offline abcczasamid

  • Legendarny użytkownik
  • *******
  • Miejsce pobytu: Warszawa
  • Wiadomości: 4148
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: czy fobik bojący się ludzi dalej jest fobikiem jeśli jest życiowo zaradny?
« Odpowiedź #14 dnia: Grudzień 30, 2014, 14:15:28 »
Powinieneś się cieszyć, że fobii społecznej nie masz, a nie wgrywać sobie niepotrzebne filmy  <ei29nuda>
Mam nadzieję, że chodzi o "Chowanie się do piwnicy", ale w sensie metaforycznym ?
Kupienie zwykłych bułek, też nie jest takie proste jak się tobie wydaje . wiesz jak wygląda wychodzenie z domu ? Jak ktoś mieszka w bloku, to najpierw luka w "judasza", żeby przypadkiem nie spotkać się z jakimś sąsiadem, a jak ktoś mieszka w domku jednorodzinnym, to czai się jak złodziej, z tego samego powodu co wyżej.  Dlaczego tak? Ano dlatego, że trzeba temu sąsiadowi powiedzieć dzień dobry :)
To co napisałem wyżej przerabiałem na własnej skórze, ale znam ludzi, którzy mieli dużo większe problemy.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 30, 2014, 14:56:29 wysłana przez abcczasamid »