Autor Wątek: Małe dzieci - boje sie ich, przerazaja mnie  (Przeczytany 2874 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

waldi2000

  • Gość
Małe dzieci - boje sie ich, przerazaja mnie
« dnia: Grudzień 26, 2014, 09:22:25 »
Tez sie boicie tak malych dzieci? zawsez jak siostra przyjezdza z malym dzieckiem to uciekam do swojego pokoju, nie wiem jak sie zajmowac nim, jak z nim rozmawiac i ogolnie strasznie mnie drazni, nie wiem czy to ma cos wspolnego z fobia czy nie ale jakos sie nie widzie ze kiedys bedzie inaczej ;))) chyba ze jak czlowiek bedzie mial swoje to bedzie inaczej na to patrzyl? sam juz nie wiem

Offline Supa

  • Mister Całokształtu 2013
  • *****
  • Wiadomości: 4447
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Małe dzieci - boje sie ich, przerazaja mnie
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 26, 2014, 09:44:13 »
Miałem tak ze swoim kuzynem przez pierwszy rok jego życia mimo że wcześniej nie reagowałem tak na małe dzieci, przełamałem się w końcu. Jak? Mama dała mi go na ręce, nosiłem go, zauważyłem że mu się to podoba i moja bariera zaczęła szybko topnieć, później zacząłem coś do niego mówić, właściwie byle co, gilgotać go. Teraz bardzo się lubimy i widujemy się kilka razy w tygodniu, lubię się z nim bawić i z tego co słyszałem często pyta o mnie, np. ostatnio nie mógł zasnąć i gdzieś koło 23 stwierdził że chce do mnie przyjechać. Mi znowu odbiło bo ciągle chce mu robić jakieś prezenty ale wiem że muszę się powstrzymywać bo w ten sposób go zepsuje a sam zbankrutuje, rodzice zauważyli że za krótko cieszy się jedną zabawką i za chwile chce nową.
Jeszcze muszę dodać że takie dzieci działają terapeutycznie, później jest trochę łatwiej w kontaktach z dorosłymi, wiadomo wielkiej różnicy nie ma ale przynajmniej kilka punktów do przodu.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 26, 2014, 09:46:25 wysłana przez Supa »

Alien

  • Gość
Odp: Małe dzieci - boje sie ich, przerazaja mnie
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 26, 2014, 10:06:31 »
,
« Ostatnia zmiana: Luty 24, 2017, 00:25:08 wysłana przez Alien »

waldi2000

  • Gość
Odp: Małe dzieci - boje sie ich, przerazaja mnie
« Odpowiedź #3 dnia: Grudzień 26, 2014, 10:17:17 »
tuchen mozesz dac namiar na to?:-)

Alien

  • Gość
Odp: Małe dzieci - boje sie ich, przerazaja mnie
« Odpowiedź #4 dnia: Grudzień 26, 2014, 10:18:56 »
,
« Ostatnia zmiana: Luty 24, 2017, 00:25:13 wysłana przez Alien »

waldi2000

  • Gość
Odp: Małe dzieci - boje sie ich, przerazaja mnie
« Odpowiedź #5 dnia: Grudzień 26, 2014, 10:33:57 »
co jest najsmieszniejsze kazdy wokol uwaza mnie za bezdusznego czlowieka bo nie przepadam za dziecmi , ale takie spoleczenstwo

Alien

  • Gość
Odp: Małe dzieci - boje sie ich, przerazaja mnie
« Odpowiedź #6 dnia: Grudzień 26, 2014, 10:51:08 »
,
« Ostatnia zmiana: Luty 24, 2017, 00:25:19 wysłana przez Alien »

waldi2000

  • Gość
Odp: Małe dzieci - boje sie ich, przerazaja mnie
« Odpowiedź #7 dnia: Grudzień 26, 2014, 11:08:39 »
tuchen wiesz db ze jako fobik czlowiek przejmuje sie wsystkim, jestem bardzo podatny na takie gadki a dookola zero zrozumienia, nikt w domu tego nie kuma ze nie przepadam za dziecmi, za duzo szumu i halasu

Alien

  • Gość
Odp: Małe dzieci - boje sie ich, przerazaja mnie
« Odpowiedź #8 dnia: Grudzień 26, 2014, 11:49:30 »
,
« Ostatnia zmiana: Luty 24, 2017, 00:25:27 wysłana przez Alien »

waldi2000

  • Gość
Odp: Małe dzieci - boje sie ich, przerazaja mnie
« Odpowiedź #9 dnia: Grudzień 26, 2014, 11:54:00 »
wiem ze nikt nie bd zyl za nas, ale jak narazie mieszkam z rodzicami i musze pewne rzeczy znosic, co dziwne z rodzina zle sie czuje a bez niej po jakims czasie jeszcze gorzej

Offline abcczasamid

  • Legendarny użytkownik
  • *******
  • Miejsce pobytu: Warszawa
  • Wiadomości: 4148
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Małe dzieci - boje sie ich, przerazaja mnie
« Odpowiedź #10 dnia: Styczeń 01, 2015, 21:08:57 »
Panowie, przecież to czysto męski odruch.
 Niemowlak ma bezwładną główkę oraz ogóle jest mały i  kruchy. Weźmiesz go na ręce, stanie się coś i co wtedy ? Ja mojego chrześniaka nigdy nie miałem na rekach jak był mały.
 Nie ma co palić głupa, tylko trzeba zadowolić całe to towarzystwo które skacze przy niemowlaku. Podchodzisz do dziecka, klepiesz go po głowie i wszyscy są zadowoleni  ;-D
 Jak dziecko jest juz komunikatywne, to bierzesz samochód i robisz brum brum.  Wszyscy  bedą posrani z radości .
 
« Ostatnia zmiana: Sierpień 03, 2016, 09:24:57 wysłana przez abcczasamid »

Offline rfvujm

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 551
Odp: Małe dzieci - boje sie ich, przerazaja mnie
« Odpowiedź #11 dnia: Styczeń 01, 2015, 21:36:53 »
Nie ma to jak zadowalać innych wbrew sobie... Osobiście nie polecam.

Neza69

  • Gość
Odp: Małe dzieci - boje sie ich, przerazaja mnie
« Odpowiedź #12 dnia: Styczeń 01, 2015, 22:14:04 »
Ja tam się nie boje,ale nienawidzę dzieci,tak samo jak zwierząt.Wolę żyć dla siebie i kasę też mieć na swoje przyjemności.Możecie myśleć ,że jestem głupia czy egoistyczna albo że jak będę mieć swoje to zmienię zdanie.Ale zapewniam wam,że nie będę bo nie zamierzam być w jakim związku,nie będę tego robić i nikomu nie zamierzam dać życia!

Offline rfvujm

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 551
Odp: Małe dzieci - boje sie ich, przerazaja mnie
« Odpowiedź #13 dnia: Styczeń 01, 2015, 22:18:11 »
Dać życie to ja bym jeszcze mogła: "o, masz! ^^ " Ale ciąża, rodzenie, wychowywanie (czyli po prostu zmarnowanie sobie życia) mnie przeraża. Kolejna moja koleżanka jest w ciąży. Po miesiącu rzuciła studia, a dzisiaj oficjalnie ogłosiła swoją ciążę na FB. Tam sypią się gratulacje, a ja zastanawiam się, czy Ci ludzie tak poważnie? Kondolencje bym jej tam najszczersze wpisała. Dziewczyna zostanie zużyta, z dzieciuchem bez wykształcenia. Nie no - powód do gratulacji nr jeden.

Offline a

  • objet petit a
  • Legendarny użytkownik
  • *******
  • Miejsce pobytu: (od)bytu do głębi
  • Wiadomości: 3147
  • Płeć: Kobieta
    • a
Odp: Małe dzieci - boje sie ich, przerazaja mnie
« Odpowiedź #14 dnia: Styczeń 01, 2015, 22:47:54 »
oczywiście nie boję się dzieci. choć w sumie wydaje mi się, ze mogą one wydawać się lekko przerażające przez to, że są nieprzewidywalne niczym armia czerwona. podobnież do tej armii są mordercze i zabójcze (patrz: przemęczone mamusie z worami na glowie, na sobie i zapominające o swoim facecie natychmiast po "pojawieniu" się dziecięcego wroga na widnokręgu), ale przy tym mają doskonałęgo adwokata, w postaci społeczeństwa, które jakby co, głosi, że dzieciątko jest niewinne i słodkie, bo .. jest małe, niewinne i słodkie. więc, siłą rzeczy, nie sposób z takim czymś jak dziecko walczyć.

ale wracając do mnie: dzieci mnie raczej nie straszą, ale czasem wywołują poczucie bezradności (bo nic z takim bachorem nie można zrobić, bo jest u nas świętą krową i może wszystko, nawet karnie nie odpowiada) oraz napawają obrzydzeniem.

wrzaski, piski, zdrobnienia.. ech, a może to jednak nie dzieci mnie irytują, ale dorośli, którzy potrafią przez wspomniane zostać tak nieobliczalnie OPĘTANI, że sami nagle przechodzą na stronę wroga i zostają przezeń wchłonięci.

dzieci zdają się podśpiewywać i parafrazować w myślach Laibacha:

What we are you will become
We are children
And you will be assimilated
Blitzkrieg


i to jest nieprzyjemne.
ale z drugiej strony pokazuje, ze to głównie my jesteśmy głupi, a nie dzieci. dajemy się im nabierać. podporządkowujemy im się. w sumie to cała cywilizacja, gatunek itd to podporządkowywanie się.. tym, którzy przyjdą po nas. kurde, nawet wielcy artyści, którzy dzieci się wyrzekają, tworzą przecież.. dla potomności.

tak. dzieci są straszne tak jak straszne jest społeczeństwo. lepiej jak najdalej. z dystansu. ostrożnie.

a poza tym: dzieci są dla tych, którzy nie mogą mieć kota. dziecko to wynalazek kota - zapewne powstało w ramach zemsty za ignorowanie kotów i innych zwierząt. :p
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 2015, 22:51:03 wysłana przez a »
znam takie miejsce, gdzie przychodzą umierać koty