Autor Wątek: Wojna  (Przeczytany 29819 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Szyszka

  • Gość
Wojna
« dnia: Styczeń 27, 2015, 09:24:09 »
Chcialabym wam zadac proste pytanie: czy wojna wedlug was jest potrzebna? Tak ogolnie. A co za tym idzie: czy macie cos przeciwko totalnemu pokojowi miedzy ludzmi?

Alien

  • Gość
Odp: Wojna
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 27, 2015, 11:20:01 »
,
« Ostatnia zmiana: Luty 24, 2017, 00:40:39 wysłana przez Alien »

Szyszka

  • Gość
Odp: Wojna
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 27, 2015, 16:34:05 »
Dzięki Tuchen, przywracasz mi wiarę w ludzkość ;p Często spotykam się z bardzo dziwnym przekonaniem, że żeby nastał pokój na ziemi to musi być wojna. No i jak tak tego słucham to przypomina mi się jedynie pewien cytat, że "wojna w imię pokoju to jak pieprzenie w imię dziewictwa".

Szczerze mówiąc nie interesuje mnie kto, kiedy i dlaczego zaczyna bądź uczestniczy w wojnie. Dla mnie sam jej koncept w głowie jest już objawem szaleństwa (i to bardzo zaawansowanego). Po prostu nie rozumiem jak w człowieku może obudzić się potrzeba krzywdzenie drugiego człowieka. Nie wiem, to chyba skutek wprowadzenia pieniędzy do użycia tak lasuje ludziom mózgi. Inna sprawa, która mnie zastanawia to czy osoba popierająca wojnę chciałaby naprawdę być ofiarą? I nie mówię o takim luksusie jak kulka w łeb i do piachu, ale o prawdziwym, niekończącym się cierpieniu, głodzie i strachu. Nie pojmuje jak ktoś może tego chcieć. No bo skoro chce wojny, to znaczy że i być ofiarą. Bo ofiary zawsze są po obu stronach. O ile w ogóle są jakieś strony, bo obecnie widzę tylko jedną + niewinnych ludzi. 

Dlatego też nigdy nie lubiłam uczyć się historii, bo jak to mówią: "bohaterzy kształtują historię". Bohaterzy? Serio? Czyi? Jak można nazywać bohaterem i stawiać pomniki ludziom, którzy mordowali innych? To dopiero jest paranoja. Nie mogę też zrozumieć dlaczego ci wszyscy ludzie trzymający karabiny ich po prostu nie rzucą. Tak zwyczajnie. Pomijając, że nie wiem po co w ogóle je podnieśli. Jedyne racjonalne użycie broni to strzelanie do tarczy według mnie.

Offline kia

  • Sorento;-)
  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 322
  • Płeć: Kobieta
Odp: Wojna
« Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 27, 2015, 16:58:17 »
Dla mnie historia to jak religia.. tylko tam jest prawda


a wojna będzie, kupujcie złoto
« Ostatnia zmiana: Styczeń 29, 2015, 16:22:21 wysłana przez kia »
wszystko jest kwestią interpretacji...

Offline a

  • objet petit a
  • Legendarny użytkownik
  • *******
  • Miejsce pobytu: (od)bytu do głębi
  • Wiadomości: 3147
  • Płeć: Kobieta
    • a
Odp: Wojna
« Odpowiedź #4 dnia: Styczeń 27, 2015, 21:13:17 »
nie tylko potrzebna, ale i konieczna.
totalny pokój zalatuje mi antyutopią i brakiem jakiejkolwiek wolności, indywidualności, tożsamości.

walka jest jednym z ważniejszych elementów człowieczeństwa, bo człowiek, który siedzi oklaple i na wszystko się zgadza, jest wydrążoną pustką, która naiwnie myśli /złe słowo/, że każdy ma racje, że każdy jest fajny, każdy piękny i w ogóle jest tak słodko, że jedyne, czego się chce, co zasnąć mdłym, cukierkowym snem.

zastanówcie się choć trochę i sami zobaczycie, że bez konfliktów/dialogów/sporów itp świat stałby w miejscu, a ludzie stanowiliby tępą masę wiecznie uśmiechniętych kukieł.

wojen, zarówno takich małych, jak i wielkich, politycznych, nie da się uniknąć. i bardzo dobrze.
niestety często zauważamy tylko złe strony wojny. ale cóż, jesteśmy tylko ludźmi, chcemy, by było zwyczajnie fajnie. i nie patrzymy na to, że owo fajnie oznacza jednocześnie "nijako".

oczywiście można mówić, że jakaś wojna była złem, bo ludzie poginęli, ale trzeba też spojrzeć ilu ludzi w trakcie tej wojny mogło pokazać swoje naprawdę piękne wnętrze w tragicznych sytuacjach. i to jest pewnego rodzaju piękno. wojna to piękno. specyficzne, ale jednak.

-----------------------

Uważam, że ludzie powinni dążyć do zniesienia granic i zaprowadzenia całkowitego pokoju. Szaleńców - morderców powinno się niezwłocznie odsunąć od władzy.

no wszystko ładne w marzeniach, tylko: kto ma decydować o tym, kto jest szaleńcem? i czy usunięcie jednego szaleńca, który pociągnął za sobą ludzi nie spowoduje... wojny właśnie. kto jest na tyle mądry i nieomylny, by wiedział, jakie skutki przyniosą czyjeś działania? takie wizje są nie do zrobienia. podobnie jak nie do zrobienia jest całkowity pokój - przynajmniej dopóki ludzie chodzący po świecie mają pozwolenie na różnorodność. no... chyba, że ktoś taką pokojową wojną ową różnorodność zniesie. ;p
« Ostatnia zmiana: Styczeń 27, 2015, 21:16:26 wysłana przez a »
znam takie miejsce, gdzie przychodzą umierać koty

Offline Pete

  • Mister Lata 2013
  • *****
  • Wiadomości: 116
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wojna
« Odpowiedź #5 dnia: Styczeń 27, 2015, 21:43:13 »
A - wejdź czasem na czat. Twoje wywody są tak specyficzne, że fajnie byłoby z Tobą podyskutować. 

Alien

  • Gość
Odp: Wojna
« Odpowiedź #6 dnia: Styczeń 27, 2015, 21:49:37 »
,
« Ostatnia zmiana: Luty 24, 2017, 00:41:46 wysłana przez Alien »

Offline Supa

  • Mister Całokształtu 2013
  • *****
  • Wiadomości: 4443
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wojna
« Odpowiedź #7 dnia: Styczeń 27, 2015, 22:12:46 »
A, twój wpis to chyba tak ironicznie ;-D
Jeśli nawet nie to wybacz mi to co zaraz napiszę. Nie wiem jak trzeba być znudzonym i zafascynowanym wojenna tematyką być chcieć wojny. Przecież wtedy ginie wiele osób, wiele też później jest niepełnosprawnych umysłowo lub fizycznie a czasami jedno i drugie, jeszcze inni borykają się z zaburzeniami psychicznymi. Trzeba odbudowywać infrastrukturę , budynki, wpompować mnóstwo pieniędzy. Zanim dane społeczeństwo powróci do normalności zwykle mija kilka lat od zakończenia wojny. Ludzie wtedy są również zdolni do największych okrucieństw, zatracają człowieczeństwo , moralność. Przypomnijcie sobie ile wtedy kobiet było gwałconych , ile dzieci przyszło na świat spłodzone w trakcie takiego gwałtu. Przecież wiele z tych kobiet popełniało samobójstwo albo koszmary z wojny dręczyły je do końca życia. Wojny to może chcieć szef czy też wysoka kadra kierownicza koncernu zbrojeniowego czy też sektor budowlany. Woja jest ciekawa i pasjonująca jak się ją obserwuje na dystans, jak siedzi w zaciszu swojego pokoju w cieplutkim fotelu i jedynie co to się o niej czyta czy też ogląda różnego rodzaju materiało video i dyskutuje z innymi. Podejrzewam że osobie która pragnie wojny zmieni się perspektywa jak sama będzie musiała iść na front, walczyć o przetrwanie i musieć zabijać, tylko gorzej jak dostanie się w niewolę i będzie torturowana albo jak ktoś potraktuje ją jak kawałek mięsa z którym można sobie zrobić wszystko, najpierw zgwałcić a później zabić.
Jak komuś naprawdę brakuje tego typu wrażeń to niech pójdzie sobie na paintballa albo chociaż pogra w Battlefielda czy COD, a jeśli mu dalej będzie mało to niech leci jako dziennikarz czy fotograf do miejsca gdzie obecnie trwa jakiś konflikt zbrojeniowy.
Coś mi się tak wydaje że a specjalnie prowokuje bo być może według niej niej na forum jest zbyt kolorowo i nudno więc trzeba rozpętać jakaś małą "wojenkę" czy inaczej mówiąc rzucić gównem w wiatrak żeby wszystkich ubabrało ;) Przy okazji w dalszej części dyskusji będzie można podać to jako dowód na rzecz słuszności wcześniej postawionej tezy pt " wojna jest potrzeba" na przykładzie forum. Też tak czuję że to taka próba potrenowania czy też zademonstrowania własnej perswazji i sofistyki żeby obronić absurdalną tezę. Nie wierzę że a rzeczywiście jest za wojną, przynajmniej za taką w której sama musiała by brać udział.

Alien

  • Gość
Odp: Wojna
« Odpowiedź #8 dnia: Styczeń 27, 2015, 22:18:03 »
,
« Ostatnia zmiana: Luty 24, 2017, 00:41:55 wysłana przez Alien »

Offline Lon

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 4440
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wojna
« Odpowiedź #9 dnia: Styczeń 28, 2015, 12:58:08 »
Cytat: Tuchen
Nie pojmuję, w jaki sposób człowiek o tak morderczych zapędach mógł pociągnąć za sobą miliony. Jak ich omamił, że szli na wojnę i mordowali niewinnych ludzi, bez powodu! Budowali obozy koncentracyjne i z zimną krwią patrzyli na cudzą śmierć.

Tak to może wyglądać z perspektywy historycznej u osoby, która czytała na ten temat podręczniki 70 lat później. Przeciętny Niemiec pewnie nawet nie myślał o rzeczach, które wymieniłaś. Raczej myślał o "wielkiej" Rzeszy, którą buduje wraz z "fuhrerem", upojony zwycięstwami i przepełniony poczuciem spełnienia patriotycznego obowiązku. Jeżeli coś, o jakichś obozach koncentracyjnych nawet usłyszał, to potraktował to jako wojenną propagandę. A gdy już pojawiły się poważne straty w ludziach po stronie niemieckiej, to zaczęła działać nienawiść i każdą zbrodnię mógł usprawiedliwić cierpieniami własnego narodu. 

Cytat: kia
Tak przez wieki kwitnie lichwa itd, Polacy sa nękani we wlasnym pańswie juz nie tylko przez księdza, przez pana , ale i przez żyda..życ nie umierać. Nasza wladza juz od wieków sie nie zmienia, ci teraz trzymają pion swoich poprzedników, historia naprawdę wiele wyjaśnia..

W takiej atmosferze niechęci do żydów pojawia się pan adolf ze swoim przekazem, więc nic dziwnego że trafia on na dobry grunt.. Nic się nie dzieje w oderwaniu od kontekstu. A antysemityzm płynący w polskiej krwi prostego człowieka nie wziął się z powietrza...władza długo go u nas krzewiła swoim głupim prawem i wlasną chciwością

Z tego postu można wywnioskować, że Hitler był przywódcą Polski, a nie Niemiec.

Co do lichwy - owszem, ona miała wpływ na niechęć do Żydów, ale jeśli Kościół zabraniał pożyczki na procent, to kto jest odpowiedzialny za taki stan rzeczy? Bo raczej nie władze świeckie. Kredytowanie jest zbyt istotnym elementem w gospodarce, by go sobie od tak zignorować.

Cytuj
Nie zgadzam się z twierdzeniami, jakoby wojna miała mieć korzystny wpływ na gospodarkę. Przecież wojna doprowadza do upadku gospodarczego, do kryzysu i dopiero po zawieszeniu broni gospodarka powoli podnosi się z kolan.

Jak coś się zniszczy, to trzeba to odbudować. Kapitalizm nie znosi stagnacji, trwałości. Niszczenie jest podstawą kapitalizmu, bo by coś zbudować najpierw trzeba coś zniszczyć.


Offline Supa

  • Mister Całokształtu 2013
  • *****
  • Wiadomości: 4443
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wojna
« Odpowiedź #10 dnia: Styczeń 28, 2015, 14:09:01 »
Tyle że jest to budowane na krwi i cierpieniu a i tak największą korzyść mają najbogatsi. Co z tego że ktoś kto przed wojną nie miał pracy lub tę pracą miał dorywczą i ledwo miał na życie po wojnie w trakcie fazy obudowy będzie miał stałe zatrudnienie jak powiedzmy wcześniej stracił matkę, ojca, brata, dziewczynę czy inną osobę którą kochał oczywiście pod warunkiem że też wojną przeżył i odniósł co najwyżej lekkie obrażenia, na tyle małe żeby był zdolny do pracy. Całkiem prawdopodobne że kraj osłabiony po wojnie padnie łatwą ofiarą jakieś mocarstwa którzy wprowadzi wygodny dla siebie ustrój który będzie panował w danym kraju przez kilkanaście czy kilkadziesiąt lat i który będzie wyzyskiwał dane społeczeństwo do tego stopnia że będzie ono ponosiło tego konsekwencje jeszcze długie lata bo obaleniu takiego ustroju. Przykładów mamy bardzo wiele.
Owszem wojna ma dobre strony warte wspominania czy podziwiana ale jak policzyć plusy z minusami to jak dla mnie bilans wychodzi ujemny i daleki jestem od postawienia wniosku że wojna jest potrzebna.  Chociaż nie zdziwię się jak ktoś tak policzy że wyjdzie mu całkiem odwrotny rachunek. Jeżeli ktoś wyżej ceni pieniądze i różnego rodzaju dobra materialne ponad ludzkie życie i uważa że część społeczeństwa to takie baranki które można posłać na rzeź żeby osiągnąć wytyczone przez siebie cele ten pewnie będzie za wojną. Tyle że sam w niej nie będzie uczestniczył i swoich bliskich też pewnie na nią nie wyśle, no chyba że jakiś kuzyn czy inny brat mu się mocno narazi ;)
Jak bogaci chcą wojny to niech sami w niej walczą a innym dadzą spokój, koniec z głupim patriotyzmem gdzie ludzie giną nie za swoją ojczyzną a żeby jeden milioner z innym miliarderem mieli jeszcze bardziej pełne kieszenie czy więcej zer na koncie. Co mało im jeszcze domów za 10 czy 20 mln dolarów, mało mają luksusowych aut za 500 tys. czy nawet kilka milionów dolców? Ktoś ma umierać żeby bogacz mógł sobie kupić nowy jacht za 50 mln. dolarów czy móc kiedyś polecieć na księżyc. Dość głupiego patriotyzmu.  Wiem że to może zostać negatywnie odebrane ale gdy nasi kochani politycy doprowadzą do wojny to wtedy wybieram się do innego kraju i mogą mnie tu nazywać tchórzem nawet i milion razy. W razie takiego konfliktu nie dajcie się łapać na słowa klucze typu " patriota" czy "tchórz". Całkiem możliwe że wymyślą nowe bo te są już dość wyświechtane, szczególnie w kontekście wojny. Nie zdziwię się jednak jak nam zamkną granicę i załatwią by żaden kraj nie mógł nas przyjąć i poślą wojska nie na front ale by pilnowali granic by ludzie nie mogli uciec. Jak dla mnie osoba która podjęła by taką decyzje czy nawet przyczyniła się do niej z miejsca powinna dostać kulkę między oczy albo chociaż dostać dożywocie, chociaż to drugie słabo się opłaca bo jeszcze takiego trzeba będzie opłacać z podatków i całkiem możliwe że będzie miał lepsze warunki niż niejeden pracujący za 1500 zł netto miesięcznie. Nie walczcie za głupie idee, zdradzieckich polityków i nośne hasełka, bo najprawdopodobniej kryją się za tym pieniądze i władza.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 28, 2015, 14:10:56 wysłana przez Supa »

waldi2000

  • Gość
Odp: Wojna
« Odpowiedź #11 dnia: Styczeń 28, 2015, 14:41:15 »
supa na podkarpaciu wiekszosc nawet te 1500 nie ma:-D

Offline Supa

  • Mister Całokształtu 2013
  • *****
  • Wiadomości: 4443
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wojna
« Odpowiedź #12 dnia: Styczeń 28, 2015, 15:15:34 »
Wiem, waldi. Całkiem prawdopodobne że w razie wojny mieszkańcy tego województwa będą mieli najwyższy albo jeden z najwyższych wskaźnik procentowego udziału ludności w wojnie. Zwykle to wygląda tak że im ludzie biedniejsi tym bardziej skorzy do walki. Oczywiście nie chcę tu nikogo obrażać.
Jak ktoś pragnie wojny to niech sobie zobaczy np. ten film

http://seansik.tv/film/42738


Może być  i równie dobrze inny traktujący o tej tematyce, akurat właśnie ten mi się teraz skojarzył. Oczywiście to nie jest film dokumentalny i można kwestionować je go wartość filmową ale pokazuje z czym możemy mieć do czynienia w trakcie wojny. Owszem możemy zaobserwować waleczność, odwagę, determinację i jeszcze kilka pozytywnych cech ale oprócz tego jest też wiele bólu i cierpienia. Nie będzie chyba wielkim spojlerem ( a jeśli będzie to nie czytajcie do końca) jak zdradzę że główny bohater musi patrzeć na śmierć swojej matki, brata i sąsiadów i nic nie może w tej chwili zrobić. Wydał by wyrok na samego siebie, jego śmierć nic dobrego by nie przyniosła bo i tak nie uchronił by swojej rodziny czy znajomych od śmierci. Można powiedzieć że ta scena jest metaforą całego filmu i oddaje bezsens tego powstania. Oczywiście wielki szacunek dla nich z powodu tych cech które podałem na początku, jednak na bazie historii powinniśmy wyciągać wnioski , uczyć się na czyiś błędach i nie dać się wmanewrować w z góry przegraną walkę. Wydaje mi się że nie przez przypadek brali ludzi młodych w okolicach dwudziestki czy niewiele po . Można powiedzieć że to pewnie dlatego że są w "sile wieku" i po części będzie to prawda jednak w mojej ocenie głównym czynnikiem była młodzieńcza naiwność, działanie w większości wynikające z emocji i zaszczepionego patriotyzmu czy też chęci doznania przygody albo zaimponowania dziewczynie które również bierze udział w walkach. Niestety od dawna jest tak że gdy dochodzi do wojny to zwykle określeniem "patriotyzmu" wycierają sobie mordy ludzie tuż po sutym i wykwintnym posiłku którzy wojnę widzieli na "obrazku" lub co najwyżej z daleka, tam gdzie nie świszczą kule i nie wybuchają granaty. Patriotyzm sam w sobie nie jest zły, wręcz przeciwnie tyle że może być użyty podobnie jak nóż, raz w pożyteczny sposób a raz by siać zniszczenie, na nim zarabiać i by manipulować ludźmi. Gdy kiedyś wojna "zawita" to Polski to jestem niemal pewien że będą nas karmić m.in naszymi dziadkami, pradziadkami i jeszcze wcześniejszymi pokoleniami z którymi jesteśmy spokrewnieni i którzy walczyli. Bedą pewnie padać teksty "Gdyby Twój dziadek widział Twoje dzisiejsze tchórzostwo to by się do Ciebie nie przyznawał", " Twój pradziadek to się teraz przez Ciebie przewraca w głowie" i inne o podobnym znaczeniu mające na celu nas zawstydzić i obudzić " ducha" walki. Nie dajcie się podpuszczać takiej propagandzie, a tych którzy posługują się waszymi zmarłymi krewniakami by was posłać na front zdzielcie w pysk, jeśli macie taka możliwość. Ja bym w takiej sytuacji posłał całe PO i PSL i ściągnął nawet Tuska jeśli i on będzie maczał swoje paluszki w wywołaniu wojny, zaangażowaniu w niej Polski czy też obłudnej manipulacji.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 28, 2015, 15:18:28 wysłana przez Supa »

Offline Phantom

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 821
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wojna
« Odpowiedź #13 dnia: Styczeń 28, 2015, 15:46:50 »
Wojny służą tylko rządom, i najczęściej wynikają z grożącego bankructwa czy podupadającej gospodarki. Jak wiadomo podczas wojny nie trzeba płacić długów ;), np. Amerykanie dziwnym trafem szukają broni atomowej tam, gdzie jest bogactwo ropy. Dla cywili nic dobrego z wojny  nie wynika. Zachęcam do zapoznania się z polską grą This War of Mine, która traktuje o tym, jak wojna wygląda z perspektywy cywili właśnie. Ciekawe doświadczenie.

http://www.gry-online.pl/S016.asp?ID=23479
« Ostatnia zmiana: Styczeń 28, 2015, 15:52:05 wysłana przez stabilitywanted »
"Dorosłe dzieci mają żal, że ktoś im tyle życia skradł"


Offline Smętny

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 26
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wojna
« Odpowiedź #14 dnia: Styczeń 28, 2015, 17:47:13 »
Jak wiadomo podczas wojny nie trzeba płacić długów ;)
To ciekawe, skąd u Amerykanów których przytaczasz jako przykład, dług publiczny wynosi prawie 18 bilionów dolarów, i ciągle się zwiększa mimo zaangażowania tego kraju w wiele konfliktów zbrojnych.

Amerykanie dziwnym trafem szukają broni atomowej tam, gdzie jest bogactwo ropy.
Taa, najwięcej ropy i największy arsenał bomb atomowych miał akurat Afganistan, Somalia, Haiti, Jugosławia i Wietnam ;)