Autor Wątek: Bilans obecności Polski w UE  (Przeczytany 1283 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Supa

  • Mister Całokształtu 2013
  • *****
  • Wiadomości: 4976
  • Płeć: Mężczyzna
Bilans obecności Polski w UE
« dnia: Luty 22, 2015, 10:59:39 »
Jakieś kilka lat temu natknąłem się na ten artykuł i dzisiaj sobie o nim przypomniałem

http://tomaszcukiernik.pl/artykuly/teksty-o-unii-europejskiej/prawda-i-falsz-o-dotacjach-z-ue/

Co myślicie na temat samego artykułu jak i bilansu zysków i strat naszej obecności w UE?

Niestety mi nasuwa się smutny wniosek, nie tylko na podstawie tego artykułu ale również innych że to wszystko zmierza do maksymalnego zadłużenia naszego kraju tak byśmy nie mogli spłacić samego długu i odsetek po to by niektóre kraje, głównie Niemcy i Francja mogły przejąć część polskich ziem, budynków i sprzętów a może nawet domów i mieszkań dłużników. Coś mi się wydaje że jak tak dalej pójdzie to część Polaków za jakieś kilka lat będzie musiała przenieść się do namiotów podobnie jak to było swego czasu w USA albo do swojej rodziny gdzie każdy średnio będzie miał powiedzmy że jakieś 10 m2 na osobę.  W mojej ocenie nasz kraj jest europejskimi Chinami i proces ten pogłębia się. Nie dziwą mnie więc głosy oskarżające rządzących o zdradę państwa i działanie na korzyść obcego kapitału.
Wiem, część osób nazywa to głupimi teoriami spiskowymi, czy PISowską propagandą dla oszołomów która robi im jeszcze większą wodę z mózgu.

PS. W komentarzach wypowiedziało się chyba kilku forumowiczów, przynajmniej sądząc po nickach :)
« Ostatnia zmiana: Luty 22, 2015, 11:01:19 wysłana przez Supa »

Offline Thomas2

  • Z radiem na uszach i wartości swej, w pełni świadomy, świadomy że hej
  • Mityczny użytkownik
  • ********
  • Wiadomości: 5440
  • Keep Calm And Avoid Microbiome Mayhem
Odp: Bilans obecności Polski w UE
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 22, 2015, 17:31:47 »
Wogóle bilans Polski ostatnich 25 lat kapitalizmu wzgledem kwoty zadłużenia przedstawia się tak:

1989      41,4 mld zł
1991      65,8 mld zł
1995    167,2 mld zł
2004    431,4 mld zł
2013    838,1 mld zł

Źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/D%C5%82ug_publiczny

I jest tylko kwestią czasu aż to wszystko tak pier.....e, że albo bedzie gruba wojna, albo taka bieda z nędzą że ludzie będą bezdomni i głodni umierać na ulicach. Bo każdy dług dochodzi do takiej granicy w której rosnąć już nie może bo nikt nie chce pożyczać, a spłacać trzeba. No a z kredytami to jest tak że jak nie masz pieniędzy to spłacasz czym masz. A co ma państwo? Drogi, mosty, koleje, lasy wodociągi itd.

Offline Steppenwolf

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 16
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Bilans obecności Polski w UE
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 22, 2015, 20:25:22 »
Polska ma ogromne zobowiązania wobec Unii Europejskiej. Na razie UE sypie dotacjami, a Polska stara się wychapać jak najwięcej, ale po roku 2020 może być naprawdę krucho, bo nic nie jest za darmo i sami będziemy musieli płacić jeszcze większe składki. Co do Francji i Niemiec, to cóż, ale niestety kraje o najlepiej rozwiniętych gospodarkach pociągają za sznurki i chcą obrać dla siebie jak największe korzyści. Ciekawi mnie tylko jak to będzie wyglądało gdy Polska będzie przystępowała do strefy Euro, co jest koniecznym warunkiem bycia w UE. Te daty i już są mocne przeciągane, bo obecnie planuję się to przejście na 2025-2030, kiedyś planowano na 2015, a jak będzie, to zobaczymy.
W mojej ocenie nasz kraj jest europejskimi Chinami i proces ten pogłębia się.
No bo co tak naprawdę może zaoferować Polska, poza kapitałem ludzkim, gdzie polityka zagraniczna opiera się na liczeniu się z gigantami z nadzieją, że będą z tego jakieś większe korzyści? Obecnie jesteśmy takim rynkiem zbytu wykształconych ludzi, którzy wyjeżdżają za granicę, wzmacniając przy tym gospodarkę innych krajów. Polki za granicą rodzą dzieci, Polacy za granicą odprowadzają podatki, a liczba emigrantów tylko się powiększa.

Offline abcczasamid

  • Legendarny użytkownik
  • *******
  • Miejsce pobytu: Warszawa
  • Wiadomości: 4337
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Bilans obecności Polski w UE
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 22, 2015, 21:23:59 »
:/
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 07, 2018, 00:10:02 wysłana przez abcczasamid »

Offline Thomas2

  • Z radiem na uszach i wartości swej, w pełni świadomy, świadomy że hej
  • Mityczny użytkownik
  • ********
  • Wiadomości: 5440
  • Keep Calm And Avoid Microbiome Mayhem
Odp: Bilans obecności Polski w UE
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 22, 2015, 22:57:34 »
Pozatym trzeba jeszcze widzieć tą naszą Europę w kontekście w jakim mało kto ją widzi. Otóż nasza Europa sięga od Lizbony do Władywostoku. Rada Europy w której skład wchodzi także cały świat rosyjski w tym zawieszona Białoruś. Obserwatorzy są na żółto i nie wchodzą w skład Rady Europy.



Głównymi organami Rady Europy są:

    Komitet Ministrów – organ decyzyjny, składający się z ministrów spraw zagranicznych państw członkowskich lub ich przedstawicieli (tzw. zastępców ministrów);
    Zgromadzenie Parlamentarne (PACE) – organ doradczy składający się z parlamentarzystów delegowanych przez parlamenty narodowe;
    Kongres Władz Lokalnych i Regionalnych Europy – organ doradczy w zakresie samorządności lokalnej i regionalnej.
    Sekretarz Generalny Rady Europy – wybierany przez Zgromadzenie Parlamentarne (aktualnie jest nim Thorbjørn Jagland);
    Komisarz Praw Człowieka Rady Europy – niesądowa instytucja, która ma wspierać promocję praw człowieka w edukacji, wspomagać ombudsmanów, ustalać braki w prawodawstwie, dostarczać informacji w zakresie praw człowieka.

Ponadto w ramach Rady Europy funkcjonuje szereg instytucji formalnie nie będących jej organami:

    Europejski Trybunał Praw Człowieka – organ Europejskiej Konwencji Praw Człowieka
    Europejski Komitet Zapobiegania Torturom – organ Europejskiej Konwencji do spraw zapobiegania torturom oraz nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu albo karaniu
    Europejski Komitet Praw Społecznych;
    Europejska Komisja Przeciwko Rasizmowi i Nietolerancji (ECRI);
    Europejska Komisja na rzecz Demokracji przez Prawo (tzw. Komisja Wenecka);
    Bank Rozwoju Rady Europy – udziela pomocy finansowej;
    Grupa Państw Przeciwko Korupcji (GRECO);
    Europejskie Obserwatorium Audiowizualne – zajmuje się gromadzeniem informacji na temat mediów;
    Europejskie Centrum na rzecz Współzależności i Solidarności Światowej (Centrum Północ-Południe);
    Grupa Pompidou – forum współpracy międzynarodowej do spraw zwalczania narkomanii i nielegalnego handlu narkotykami;
    Europejska Farmakopea;
    Porozumienie dotyczące Poważnych Zagrożeń EUR-OPA;
    Europejskie biuro do spraw języków rzadziej używanych – jest wspierane przez Radę. Ma na celu wspieranie i promowanie rzadziej używanych w Europie języków;
    Europejski Komitet ds. Współpracy Prawnej (CDCJ) - opracowuje normy akceptowalne przez wszystkie państwa członkowskie oraz wspiera współpracę prawną między nimi.

Co więcej do Rady Europy najwięcej płaci Rosja na jej działania i funkcjonowanie a demokraci zabrali jej prawo głosu na ten rok. Jak widać Rada Europy jest decydujacym organem władzy sadowniczej w Europie ale ustawodawczo ma tylko charakter doradczy. Jak to więc możliwe że mająca wspólne interesy Europa tak bardzo się od siebie oddala?

Offline Smętny

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 26
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Bilans obecności Polski w UE
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 23, 2015, 17:32:59 »
Wogóle bilans Polski ostatnich 25 lat kapitalizmu wzgledem kwoty zadłużenia przedstawia się tak:

1989      41,4 mld zł
1991      65,8 mld zł
1995    167,2 mld zł
2004    431,4 mld zł
2013    838,1 mld zł

Źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/D%C5%82ug_publiczny

I jest tylko kwestią czasu aż to wszystko tak pier.....e, że albo bedzie gruba wojna, albo taka bieda z nędzą że ludzie będą bezdomni i głodni umierać na ulicach. Bo każdy dług dochodzi do takiej granicy w której rosnąć już nie może bo nikt nie chce pożyczać, a spłacać trzeba. No a z kredytami to jest tak że jak nie masz pieniędzy to spłacasz czym masz. A co ma państwo? Drogi, mosty, koleje, lasy wodociągi itd.
Tak... Gdy sypie się takimi tendencyjnymi danymi, to rzeczywiście wygląda to strasznie. Ale wystarczy popatrzeć jak wygląda relacja zadłużenia do PKB Polski na tle innych państw Europy, i co wychodzi...? Że bardziej zadłużone są od nas takie potęgi jak Holandia, Belgia, Wielka Brytania, Francja i Niemcy. http://www.bankier.pl/wiadomosc/Europa-rekordowo-zadluzona-Polski-dlug-powyzej-drugiego-progu-2895163.html A jakoś wszyscy mimo tego "strasznego"długu całkiem nieźle prosperują, i każdy by chciał, byśmy byli tak strasznie biedni jak Niemcy czy UK ;) Jak widać, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

Nie wspominając już o Japonii, gdzie dług publiczny wynosi już 233% PKB (u nast jest to "zaledwie" 57%), a jakoś nie wybuchają tam zamieszki ani nikt nie przymiera głodem.
« Ostatnia zmiana: Luty 23, 2015, 17:35:55 wysłana przez Smętny »

Offline Thomas2

  • Z radiem na uszach i wartości swej, w pełni świadomy, świadomy że hej
  • Mityczny użytkownik
  • ********
  • Wiadomości: 5440
  • Keep Calm And Avoid Microbiome Mayhem
Odp: Bilans obecności Polski w UE
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 23, 2015, 19:23:56 »
Jeszcze

Pozatym dług urósł dwadzieścia razy i to dalej jest 60% PKB, popatrz jak ta Polska się rzowija


Bankrutację się dzieją naprawdę

http://www.ekonomia.rp.pl/artykul/1031090.html
« Ostatnia zmiana: Luty 23, 2015, 20:00:33 wysłana przez Thomas2 »

Offline Supa

  • Mister Całokształtu 2013
  • *****
  • Wiadomości: 4976
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Bilans obecności Polski w UE
« Odpowiedź #7 dnia: Luty 23, 2015, 19:42:40 »
Wydaje mi się że to że u sąsiada bardziej śmierdzi nie oznacza że u nas pachnie i że powinniśmy naśladować sąsiada w jego postępowaniu. Powinniśmy raczej posprzątać albo chociaż powstrzymać się od dalszego tworzenia smrodu, zamiast pocieszania się tym że u kogoś jest jeszcze gorzej akurat w tej kwestii.
Jak w dalszym ciągu będziemy mocno żyć na kredyt to zakończy się to naszym kryzysem. Tak, już teraz nie mamy zbyt wielu powodów do zadowolenia, przynajmniej z ekonomicznego punktu widzenia jednak kiedyś może nam się zmienić optyka pod wpływem kryzysu z prawdziwego zdarzenia i obecne czasy możemy wspominać z lekką łezką w oku.
Uważam również że prędzej jakieś mocarstwo spłaci swoje 114 % PKB niż my nasze 57 %.
Dużo również zależy od tego w jaki sposób te środki pieniężne są wykorzystywanie, w jakim systemie funkcjonują i ile w końcowym rozrachunku trafia do punktu docelowego, ile faktycznie idzie na właściwy rozwój a ile jest marnotrawione na inwestycje które żadnego dochodu nie wygenerują. 
W innych państwach jest m.in dlatego lepiej niż u nas że one bardziej się zadłużają, podkreślam że to nie jest jedyny powód. Wiele zależy również od tego jaki był stan wyjściowy państwa w momencie rozpoczęcia procesu intensywnego zadłużania się i jaki system polityczny w danym kraju funkcjonuje.
Jak tak dalej pójdzie to cześć państwa polskiego wejdzie w posiadanie obcych państw na zasadzie niemożności oddania długu i procentu od niego. Nie liczył bym że większość naszego obecnego długu czy tego wypracowanego w przyszłości zostanie nam podarowana.
 
« Ostatnia zmiana: Luty 23, 2015, 20:02:56 wysłana przez Supa »

Offline abcczasamid

  • Legendarny użytkownik
  • *******
  • Miejsce pobytu: Warszawa
  • Wiadomości: 4337
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Bilans obecności Polski w UE
« Odpowiedź #8 dnia: Luty 23, 2015, 20:18:10 »
Supa, ale zastanów się, co w Polsce generuje dług ?  Dopłaty z budżetu do ZUS, dopłaty do KRUS, zasiłki dla bezrobotnych,  renty oraz wszystko inne co jest związane z socjalem  + pomoc dla nierentownych firm państwowych

Offline Samantha

  • Ekspert
  • *****
  • Miejsce pobytu: Podlasie
  • Wiadomości: 547
  • Płeć: Kobieta
  • Tradycjonalistka
Odp: Bilans obecności Polski w UE
« Odpowiedź #9 dnia: Czerwiec 07, 2018, 00:01:58 »
Uważam, że wstąpienie do UE przyniosło nam więcej złego, niż dobrego. W sensie gospodarczym i ideologicznym. Gdyby właściwy rząd rozumnie gospodarzył krajem, nie potrzebowalibyśmy dotacji, sami ciężką pracą doszlibyśmy do tego, co mamy. Przegonilibyśmy nawet kraje Starej Unii. Obecnie najszybciej rozwijającym się krajem w Europie jest Rumunia, która stała się jednym z najszybciej rozwijających się państw świata. Wszystko przez znaczne obniżenie podatków. Kasa rządu biednieje, ale obywatele się bogacą i dzięki temu poziom życia rośnie. Należy zauważyć, że kraje UE rozwijają się bardzo wolno. Unia jest po prostu organizmem niewydolnym gospodarczo.

Oprócz przymusów i nacisków gospodarczych, są jeszcze te natury ustrojowej, obyczajowej i kulturalnej. Twarde jądro UE, czyli tandem Niemcy-Francja, chciałoby wszystko zunifikować. Jest polem dla nieprzemyślanych eksperymentów. Europejskie państwo federacyjne, jest nie możliwe do realizacji, ponieważ zawiera w sobie zbyt wiele odrębności. Formalnie już istnieje, od 2009 roku, kiedy podpisano traktat lizboński, jednak de facto jest nie możliwe do funkcjonowania.
Unikajcie Kościoła posoborowego, jak ognia piekielnego!