Autor Wątek: praca  (Przeczytany 1368 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Arletta1978

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 58
  • Płeć: Kobieta
  • "Być królową własnego losu..."
praca
« dnia: Czerwiec 23, 2015, 11:31:45 »
Wiem,wiem,zaraz mnie zbesztacie,ale nie mam już sił...nie mam siły chodzić do cholernej pracy...nie chce,nie umiem ,nie mogę!!!!!!!!!!!!Pomocy!!!!!!!!Chcę do 19 wieku,gdzie to mężczyzna zarabiał a kobieta dbała o dom i ślicznie pachniała....  :(

pocek

  • Gość
Odp: praca
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 13, 2015, 15:58:31 »
Chcę do 19 wieku,gdzie to mężczyzna zarabiał a kobieta dbała o dom i ślicznie pachniała....  :(

Chyba w alternatywnej rzeczywistości

Cytuj
Jeszcze w wieku dziewiętnastym ojciec zachował dominującą pozycję we
wszystkich rodzajach polskich rodzin; stosunkowo najmniej patriarchalny charakter
posiadały rodziny robotnicze, gdyż oboje rodzice (a niejednokrotnie również i
dzieci) pracowali zarobkowo poza obszarem gospodarstwa rodzinnego. Z kolei
sytuacja kobiety na ziemiach polskich zależała w przeważającej mierze od
uregulowań prawnych, funkcjonujących w każdym z państw zaborczych. „Istniały
jednak i pewne cechy wspólne ustawodawstwa w sprawie kobiet. We wszystkich
trzech państwach kobiety nie miały praw wyborczych przez cały wiek XIX, nie
miały też jednakowych z mężczyznami praw dysponowania majątkiem”.52
Szczególnie w chwili zawarcia małżeństwa prawa majątkowe kobiet ulegały
ograniczeniu na rzecz męża. Nic więc dziwnego, że przez cały wiek dziewiętnasty
toczyły się ożywione dyskusje „w kwestii kobiecej", podsycane równocześnie
echami zachodnich haseł emancypacji kobiet. Równocześnie jednak rewolucja
przemysłowa spowodowała coraz to silniejsze zaangażowanie kobiet w proces
produkcyjny. „Postępująca mechanizacja pracy zapoczątkowała proces feminizacji
załóg w dużych przedsiębiorstwach. Już w 1846 r. w największym łódzkim
zakładzie Ludwika Geyera kobiety stanowiły 50%, a dzieci i młodzież 24% ogółu
zatrudnionych.”53
https://repozytorium.amu.edu.pl/jspui/bitstream/10593/4898/1/14_Marek_Zyromski_Dziewietnastowieczna_rodzina_polska_173-188.pdf
« Ostatnia zmiana: Lipiec 13, 2015, 16:09:10 wysłana przez pocek »

Offline EmilaL

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1
  • Płeć: Kobieta
Odp: praca
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 15, 2015, 11:21:53 »
Wiem,wiem,zaraz mnie zbesztacie,ale nie mam już sił...nie mam siły chodzić do cholernej pracy...nie chce,nie umiem ,nie mogę!!!!!!!!!!!!Pomocy!!!!!!!!Chcę do 19 wieku,gdzie to mężczyzna zarabiał a kobieta dbała o dom i ślicznie pachniała....  :(

Nie masz siły chodzić do Twojej konkretnej pracy, czy w ogóle? Bo to różnica. W pierwszym przypadku możesz coś z tym zrobić. Zastanowić się, co odbiera Ci energię. Chcesz dbać o dom i ślicznie pachnieć? Może poszukaj czegoś, co Ci to umożliwi, może jakaś praca przez internet etc.  Możliwości jest dużo, ale wszystko zależy od Ciebie, od Twojego podejścia, chęci, no i nie ukrywajmy, od umiejętności i predyspozycji.
 Wiele osób codziennie rano budzi się i już od pierwszego momentu płakać im się chce, że muszą iść do pracy. Można coś z tym zrobić, ale nikt nie zrobi tego za nas.
Polecam obejrzeć sobie ten filmik. to wystąpienie z TEDex:

Mnie zmotywowało :)

Offline grzesiek

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 32
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: praca
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 15, 2015, 11:26:17 »
Rowniez mam z tym problem,zastanawiam sie na l4 od psychiatry,w moim przypadku dochodzi płaczliwość <???> jestem ciekaw jaka bedzie reakcja kierownictwa jak wróce

pocek

  • Gość
Odp: praca
« Odpowiedź #4 dnia: Lipiec 15, 2015, 15:12:09 »
Chcesz dbać o dom i ślicznie pachnieć? Może poszukaj czegoś, co Ci to umożliwi, może jakaś praca przez internet etc. Możliwości jest dużo, ale wszystko zależy od Ciebie, od Twojego podejścia, chęci, no i nie ukrywajmy, od umiejętności i predyspozycji.

Najlepiej to znaleźć bogatego męża, ewentualnie zostać programistą
A tak poważnie to pisanie, że "możliwości jest wiele" i tego typu trywialnych mądrości, nie podając przy tym żadnej recepty na to JAK to zrobić wpędzasz tylko taką osobę w jeszcze większe poczucie winy.

Offline circus mind

  • Użytkownik
  • **
  • Miejsce pobytu: Poki co ziemia. Jak przestane pisac to bede w nicości.
  • Wiadomości: 58
  • Płeć: Mężczyzna
  • unkillable monster
Odp: praca
« Odpowiedź #5 dnia: Lipiec 15, 2015, 21:31:41 »
Tak wlasnie, trywialne madrosci- pierdoly. Ludziom bez zaburzen nie jest tak ciezko w zyciu. Od jakiegos czasu przezywam czas normalnosci i wiem to qrwa lepiej niz oni sami ze nie msja prze je bki. Zreszta co tu. duzo pieprzyc. Wiekszosc ludzi to idioci i nigdy sie nie przebudza.
no hungry no angry no lonley no tired
P24H
ludzie zywcem wyjeci z popularnych seriali dokumentalnych. Jestescie tylko workiem syfu. amen.

Offline Arletta1978

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 58
  • Płeć: Kobieta
  • "Być królową własnego losu..."
Odp: praca
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 17, 2015, 09:09:32 »
Ta praca,czy każda inna...będzie dla mnie cierpieniem.Parę lat temu miałam nieprzyjemność pracować na produkcji...kto pracował ten wie...przezyłam tam traumę od ,której wszystko się zaczęło.Nie lubię i unikam kontaktu z ludźmi jak mogę.Wybawieniem byłaby praca w domu...

Offline DiabeljestBogiem

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 103
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: praca
« Odpowiedź #7 dnia: Wrzesień 17, 2015, 10:33:14 »
U mnie cięzka fobia też zaczęła się gdy pracowałem w zakładzie na produkcji. Wówczas 0 pojęcia o lekach. Zły sposób myślenia. 2 lata piekła. Następnie 2 miesiące w fabryce na produkcji. Miałem już większe pojęcie o lekach i lepszy sposób myślenia. Jednak wszystko to było na tyle mierne że skończyło się pasmem nieszczesc, alkoholizmem, terapią.
Wiem jak mocne oddziaływanie mają ludzie. Zniszczą każdego kto jest nieprzygotowany do kontaktu z nimi.
Wreszcie tydzień temu zakonczylem 2 miesieczna pracę w kolejnym zakładzie na kolejnej produkcji. Wyszedłem z tego mega zwycięsko. Lepsze leczenie, abstynencja, odpowiednie myślenie. Odszedłem z nietypowych przyczyn. Teraz mam formalnie urlop i od poniedziałku zaczynam nowa prace, lepiej płatna, na magazynie. Odsuwając na bok to że mam długi i balansuje na krawędzi wolności to pod względem pracy wszelako pojętej jest to mój najlepszy czas. Nie pękam przed niczym, moge wyjechać z tego kraju jak zajdzie potrzeba.
Arletta doskonale cię rozumiem ale trzeba się pozbierać no ew. można się pozbierać. Wolisz rentę i psychiatryki w perspektywie przyszłości ?
Myślcie pozytywnie qrwa.

puszek4565

  • Gość
Odp: praca
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 29, 2015, 13:34:49 »
Mam to samo w pracy. Mao zrozumienia ze strony ludzi, bezsenne noce, nerwy itp. Nie potrafię logicznie myśleć przez stres. Przez to nie potrafię pokazać, że jestem dobry w tym co robię. Z początkiem każdego dnia zastanawiam się czy dam radę przeżyć te 8 godzin i czy w końcu nie stracę nawt szansy na normalne zatrudnienie  :(

Offline mariusz123

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: praca
« Odpowiedź #9 dnia: Grudzień 09, 2015, 19:05:58 »
Jak ktos chce popisac dawac na priv mam to samo a w pracy katorga