Autor Wątek: W poszukiwaniu pracy  (Przeczytany 771 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline NeverSurrender

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 6
  • Płeć: Mężczyzna
W poszukiwaniu pracy
« dnia: Czerwiec 30, 2015, 11:50:00 »
Witam wszystkich.  :)
Pomyślałem sobie o założeniu nowego wątku na temat poszukiwania pracy. Wydaje mi się,że opisanie swoich doświadczeń będzie pomocne dla osób,które dopiero wchodzą na rynek pracy w różnym wieku itd.
Opisujcie swoje doświadczenie w w/w temacie. Piszcie gdzie szukacie pracy,a mianowicie czy są to tylko ogłoszenia na stronach internetowych(jakie sprawdzone strony polecacie).
Czy wraz z CV(może znacie jakieś fajne strony z wzorami) wysyłacie list motywacyjny i czy aplikujecie na stanowiska w których jednym z wymogów jest posiadanie doświadczenia zawodowego,a takiego nie posiadacie ale czujecie,że moglibyście się sprawdzić na danym stanowisku?.
Jak radzicie sobie z myślami typu : "mogę sobie nie poradzić" , "nie nadaje się", " co pomyśli sobie o mnie pracodawca" itd.


PS> do moderatorów wiem,że na forum znajduje się kilka postów ale nie tematów,które opisują w/w sytuacje ale jest je bardzo ciężko znaleźć dlatego proszę o nie kasowanie nowego tematu  :]

Offline mrowka

  • Użytkownik
  • **
  • Miejsce pobytu: gdzieś w wszechświecie
  • Wiadomości: 62
  • Płeć: Kobieta
Odp: W poszukiwaniu pracy
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 30, 2015, 18:17:13 »
Witaj @NeverSurrender,
może ja zacznę:)
Dopiero co "wchodzę" na rynek pracy, ale chętnie podzielę się tym, co mnie do tej pory spotkało:)
Na początku swoich poszukiwań zaglądałam na strony typu infopraca, gazetapraca itd. Potem szukałam na stronach z ogłoszeniami lokalnymi i w gazetach, co przyniosło większy skutek. Nie oszukujmy się Urzędy Pracy NIE istnieją po to, by pracę zapewnić, tam bezrobotny ma się tylko stawić i jest uważany za sztukę, rzecz, a nie istotę myślącą.
Też odnośnie wielkich stron (wspomniane wyżej + praca.pl, pracuj.pl) zależy gdzie mieszkasz, większe miasto generuje więcej miejsc pracy niż wieś, większe możliwości i bardziej specjalistyczne branże (a to z kolei wiąże się z wykształceniem).


Odnośnie CV: Stron do tworzenia CV jest mnóstwo, nie polecę żadnej, bo z nich nie korzystałam. Ale np. na stronie zielonalinia.gov.pl przetłumaczą Ci CV na ang. jak sobie nie radzisz, np. ze specjalistycznym, ścisłym słownictwem.
Swoje CV musisz dostosować do tego jakie masz wykształcenie (np. grafik komputerowy może przy tworzeniu życiorysu pokazać swoją kreatywność) i gdzie starasz się o pracę (aplikując do poważnej firmy nie stworzysz fikuśnego CV). Teraz standardem w CV jest zdjęcie. Ale pamiętaj im CV ma być schludne.
Ja przyjęłam sobie taką zasadę, jeżeli ktoś żąda listu motywacyjnego wysyłam go, jeżeli nie chce - to nie. Jeżeli np. gadasz z kimś przez telefon i powie Ci, no słuchaj stary dobrze będzie jak razem z CV wyślesz też list motywacyjny, ale niekoniecznie, to wiadomo, ze w dobrym tonie będzie stworzenie tego listu i wysłanie go:)
Mogę też polecić w miarę możliwości osobiste roznoszenie CV, pracodawcy lepiej na to patrzą, niż niż na wysłanie pocztą elektroniczną. Ale... wiadomo czasami aplikujesz do innego miasta lub nie masz czasu jeździć, to oczywiście wysyłam e-mail, zawsze do takiej wiadomości piszesz jednak formułkę (dzień dobry.... na stronie.... znalazłem ogłoszenie o pacy....i dajesz jakby skrót listu motywacyjnego, a na koniec, że na pytania z chęcią odpowiesz podczas rozmowy kwalifikacyjnej i  podajesz kontakt: e - mail i telefon).  Możesz napisać, że spełniasz wszystkie wymagania w mailu.
Jeżeli nie spełniasz wszystkich wymagań to podkreśl swoje atuty (te wymagania, które spełniasz wypisz jako pierwsze). Czasem jest tak, że nie ma wielu chętnych na dane miejsce, więc mimo że nie spełniasz wszystkich kryteriów okażesz się najlepszy. Jeżeli wyraźnie pracodawca chce mieć pracownika, który spełnia wszystkie wymagania, a ty ich nie spełnisz to rekruter i tak to wyłapie i najwyżej nie zaproszą cię na rozmowę kwalifikacyjną, nic nie tracisz. Też zależy jakie to są wymagania, wiadomo, jak oczekują stażu 10 lat, a ty masz rok, to nie ma szans, albo jak ktoś wymaga perfekcyjnego japońskiego, a ty po chińsku znasz tylko słowo sushi to nie ma co, ale czasami wymagania są "luźniejsze" to wtedy śmiało aplikuj:). Jeżeli znasz pracodawcę choćby z widzenia, napisz, nie mam doświadczenia, ale mam zapał, jestem młody, szybko się uczę, nie mam syndromu wypalenia.
Ja staram się unikać jak ognia negatywnych myśli, wiem, ,że nie zawsze mi to wychodzi, ale się staram, jakoś mi tak wtedy łatwiej wśród ludzi się (przynajmniej częściowo) odnaleźć. Nie wiem jak jest z tobą, ale ja mam ogromne wahania nastrojów (mania i melancholia) i z tym staram się walczyć. Jak mam lepszy dzień to staram się myśleć, że przecież mam ich w dupie, co sobie pomyślą to ich sprawa, nie mnie to oceniać (w końcu ja też o nich źle mogę pomyśleć), tacy są ludzie (wiem, cholernie ciężko jest w sobie takie myślenie wypracować)
Staraj się odganiać negatywne myśli, powinno ci "wisieć" zdanie innych, dla dobra swojego zdrowia psychicznego, bo i tak wszystkich nie zadowolisz.


P.S. ---> Bardzo dobrze, że stworzyłeś ten temat:) Wygadałam się, sorki, że takie długie wypociny, ale może to komuś pomoże <shy> , a mam nadzieję, ze nie zaszkodzi ;)


« Ostatnia zmiana: Czerwiec 30, 2015, 18:32:18 wysłana przez mrowka »
Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy, bo wiedza jest ograniczona - A. Einstein

krahrah

  • Gość
Odp: W poszukiwaniu pracy
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 01, 2015, 13:04:46 »
Dobry watek 100x wartosciowszy od
tych pierdol co tu sa na topie, bez urazy. Dobijam do 26 lat a moje doswiadczenie wyglada tak; lacznie ze 3,5 roku fizycznie przepracowane- produkcje, magazyn, prace na zlecenie. Bez szalu zatem ale lepsze to niz nic. Obecnie codzien przegladam oferty. Cv rozsylam mailowo. Babcia mi niedawno zmarla ktorej bylem opiekunem dzieki czemu byl zasilek jak i jej emerytura nie ze dla mnie ale ogolnie do domowego budzetu. Rychle znalezc prace musze bo jak nie to sam umre nie wchodzac w szczegoly. A podchodze do tego tak - najwyzej zrobie z siebie idiote w potencjalnej pracy bylebym pensje dostal. kszy kszy bez odbioru

Offline 478164

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 107
Odp: W poszukiwaniu pracy
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 10, 2015, 14:32:21 »
Nie wiem czy moje doświadczenie coś pomoże, bo pracowałam tylko dorywczo... ale z moich niby marnych doświadczeń polecam 5 razy czytać ogłoszenia o pracę. Najlepiej znaleźć od. 10 stron z ogłoszeniami o pracę, zrobić jakąż zakładkę i codziennie przeglądać oferty. Z tego, co zdążyłam się zorientować - im szybciej się odpowie, tym lepiej. Jak znajdą kilka(dziesiąt) osób, które im się spodobają, to dalszych ogłoszeń nawet nie przeglądają, chyba, że żadna z nich nie przejdzie etapu rekrutacji.
A wracając do wnikliwego czytania. Polecam z góry odrzucać ogłoszenia, które budzą jakieś zastrzeżenia. Ja raz się nacięłam. Nie było nazwy firmy, ale postanowiłam iść na rozmowę, przepracowałam kilka tygodni i do dziś nie otrzymałam wynagrodzenia. I nie tylko ja. Jak po rozmowie kwalifikacyjnej jest możliwość porozmawiania z pracownikami, to należy skorzystać. Jeśli zdecydujesz się na dzień próbny - tym bardziej! Jeśli wszyscy idą na fajkę/kawę/śniadanie - Ty też. Wtedy najłatwiej dowiedzieć się, jakie panują warunki. Oczywiście informacje należy przepuścić przez sito, ale mając jakieś dane, wiemy na czym się skupić w obserwacji.

CV polecam zrobić proste i do tego dać coś od siebie, inny kolor tła, może jakiś podkreślnik (nie wiem jak to nazwać) pod hasłami "Wykształcenie", "Doświadczenie", "Umiejętności" itp. CV pisać na kartce pionowo, podobno nic tak nie wkurza, jak poziome CV podzielone na dwie kolumny (nie mam pojęcia dlaczego). Zdjęcie oczywiście na jasnym tle, podobno lepiej delikatny uśmiech niż mroczna mina. No i odpada wycięcie siebie z wakacyjnych wojaży, ale myślę, że o tym nie trzeba wspominać... Wiem też, że nie należy pisać CV jednym czarnym ciągiem, bo takich aplikacji dostają 150 dziennie. Ale nie należy przesadzać też w drugą stronę, trzy kolory, czarny, szary i np. ciemna zieleń wystarczą. Warto też dołożyć dwie wielkości czcionki np. 11 i 10, tą większą piszemy ważniejsze rzeczy, mniejszą - mniej ważne.

Co do osobistego zanoszenia CV, to koleżanka wydrukowała na grubszym, ładniejszym papierze i poskutkowało, choć sama treść była raczej taka standardowa... Co do kłamania, to z jednej strony nie polecam, łatwo wykryć, że ktoś wcale nie mówi biegle 3 językami... ale sama kiedyś skłamałam i wpisałam w doświadczenie pracę, której wcale nie wykonywałam, bo szukałam czegoś pokrewnego... No i udało się :)

Nie wiem jak poradzić sobie z pracą na czarno - wpisywać czy nie? Ja wpisuję, przecież wszyscy wiedzą, jaka jest sytuacja na rynku... Ale koleżanka nastraszyła mnie, że przecież ktoś może mnie podkablować. Wydaje mi się, że lepiej wpisać, niż zostawiać puste pole... ale nie wiem. Ja jak wpisuję pracę na czarno, to nie podaję nazwy firmy, żeby nie robić sobie problemów.  Zdaję sobie sprawę, że wtedy można sobie pomyśleć, że kłamię, ale cóż, trudno.

Przed szukaniem pracy warto zdobyć jakiekolwiek papierki, książeczka sanepidowska, prawo jazdy, certyfikat językowy, jakiś kurs. Tak żeby chociaż jedna czy dwie pozycje się znalazły, żeby było widać, że coś się robi.
Podobnie z zainteresowaniami, nigdy nie wpisuję muzyka, książki i podróże, bo to nic nie mówi i w takim wypadku lepiej ominąć ten podpunkt. Staram się mieć choć jedno oryginalne hasło np. kiedyś lubiłam origami i choć obecnie się tym w ogóle nie zajmuję, to wiedzę mam, więc w razie czego nie zostanę zdemaskowana ;) a takie zainteresowanie pokazuje, że jestem dokładna, mam anielską cierpliwość, nie boję się wyzwań, jestem ciekawym człowiekiem itp.

A jak poradzić sobie z głupimi myślami? Nie mam pojęcia. Zawsze przed rozmową kwalifikacyjną jestem jakby za jakąś bańką i mało co do mnie dociera... Staram się uspokoić i podejść na zasadzie, uda się to super, nie to nie, wysłałam przecież setkę CV, to któreś w końcu zaskoczy.

Przed pójściem na rozmowę polecam również przeczytać swoje CV i przypomnieć jak najwięcej informacji o tym, co tam się wypisało. Kiedyś udzielałam się jako wolontariusz i dołączyłam to do aplikacji, miałam 15 minut na decyzję czy chcę gdzieś złożyć swoje papiery, wydrukowałam i poleciałam, jak stałam :) I oczywiście zostałam o to zapytana, być może dlatego, że było na szarym końcu niezbyt rzucające się w oczy :) 30 sek. musiało minąć zanim ogarnęłam odpowiedź, ale się udało.

Sorki, że tak dużo napisałam, nie zdawałam sobie sprawy, że aż tyle... Starałam się nie powtarzać z posta powyżej i mam nadzieję, że komuś się przyda to, co napisałam. Mnie teraz czeka szukanie pracy wakacyjnej. Mija 5 tydzień, a ja nawet CV nie mam...

Aaa i zapomniałam. Przed pójściem na rozmowę warto przejrzeć np. stronę internetową firmy. Nie zaszkodzi, a na rozmowie może się przydać.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 10, 2015, 14:35:23 wysłana przez 478164 »