Autor Wątek: przełamać lęk przed życiem i pracą......  (Przeczytany 1934 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline NeverSurrender

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 6
  • Płeć: Mężczyzna
przełamać lęk przed życiem i pracą......
« dnia: Lipiec 23, 2015, 16:52:07 »
Witam.
Dzisiaj doszedłem do wniosku,że nie radzę sobie z moim lękiem i ogólnie,że sobie po prostu nie radzę w życiu. Po napisaniu kilku postów na tym i innym forum okłamałem sam siebie,że wszystko będzie ok,że zmieniam swoje myślenie itd. Przez kilka tygodni starałem się jakoś trzymać jednak to wszystko wróciło. Jak przestać się nad sobą użalać,bo przecież inny mają zdecydowanie gorzej ode mnie,a ja pomimo tego,że jestem "zdrowy" nie potrafię wziąć się za siebie i zacząć działać. Nie potrafię się cieszyć z drobnych sukcesów. Ostatnio nawet lekarz przepisał mi tabletki na uspokojenie|hydroxyzinum| jednak przestałem je zażywać,bo po nich traciłem już ochotę do czegokolwiek.
Nie wiem jak ruszyć z miejsca,od czego zacząć,gdzie wysyłać CV do tego dochodzi strach przed nowymi miejscami... Na innym forach utworzyłem już kilka tematów w których dużo osób z różnymi fobami opisywało swoją sytuację,lęki gdzie i jak szuka pracy.
Jednak pomimo odpowiedzi i poniekąd wsparcia(za co dziękuję) dalej nic nie zrobiłem z faktem,że w wieku 24 lat tak naprawdę mogę określić się mianem nieudacznika i "życiowego zera".
Kiedyś nie myślałem,że będę szukać pomocy na forach psychologicznych bo parę lat temu byłem zupełnie inną osobą jednak pewne sytuacje jak problem z ukończeniem studiów|robię licencjat już 4 rok i chyba za parę miesięcy będę mógł wpisać kolejną życiową porażkę do swojego życiorysu| i rozstanie z dziewczyną,która kochałem całym sercem i gdzie związek skończył się z dnia na dzień|po tym wszystkim została mi jakaś "zadra"(może dlatego,że nie dowiedziałem się dlaczego odchodzi) bo od rozstania minęło już ponad półtorej roku,a czasami mam dni gdzie wspominam chwile spędzone z ex i zastanawiam się dlaczego mnie tak potraktowała i czym sobie na to zasłużyłem|. I wiem,że te sytuacje wpędziły mnie w to bagno,w którym teraz jestem ale nie wiem jak sobie z tym poradzić.
Wiem,że są osoby,które są w znacznej gorszej sytuacji ode mnie i pomimo problemów radzą sobie i starają się normalnie żyć. Nie wiem czy mam kolejny gorszy dzień i potrzebę wyrzucenia z siebie tych wszystkich negatywnych emocji,które są we mnie czy po prostu już nie dostrzegam światełka w tunelu na jakakolwiek zmianę w życiu|zresztą co zrobiłem żeby tą sytuację poprawić?|.
Czuję się jak odludek,który nie potrafi odnaleźć celu i pasji w życiu,którą będzie podążać.
Obce osoby mogą pomyśleć,że jestem leniem ale tak nie jest,bo z jednej strony chcę zacząć pracować gdziekolwiek żeby zmienić coś w swoim życiu ale z drugiej strony blokują mnie moje lęki,a w szczególności przed oceną obcych mi osób w miejscu pracy i samym nowym miejscem,który byłby poza moją "Strefą komfortu"|np praca w innym mieście|. Do tego dochodzi strach przed tym,że sobie nie poradzę,nie wywiąże się ze swoich obowiązków,które da mi pracodawca albo,że się nie odnajdę poza "moją strefą komfortu".
Już nie potrafię myśleć pozytywnie :-|

Offline Szop

  • Celebryta
  • Mityczny użytkownik
  • ********
  • Wiadomości: 5922
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: przełamać lęk przed życiem i pracą......
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 23, 2015, 16:57:45 »
To ja może powiem coś z własnego doświadczenia. Jeśli pójdziesz do pracy i tam zaczniesz sobie jako-tako radzić (a z czasem całkiem dobrze radzić) -nie myśl, że już jest dobrze. Ze mną jest właśnie coś takiego. Ze znalezieniem pracy nie miałem większego problemu, u swojego szefa i u poprzednich szefów mam dobre opinie, z wykonywaniem obowiązków zawodowych radzę sobie dobrze i nawet nie odczuwam przy tym lęku (a pracuję "z klientem"). Po prostu idę i robię, co muszę. Ale lęk przed życiem pozostał nadal. Jakość mojego życia, tego życia poza pracą -lepiej nie mówić...

Radzę iść do specjalisty (do psychologa). Sam możesz sobie nie poradzić. A już na pewno lekarstwem na problemy nie jest internet.
"Jeszcze będzie weselej i mądrzej..."

pocek

  • Gość
Odp: przełamać lęk przed życiem i pracą......
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 23, 2015, 18:39:58 »
Czuję się jak odludek,który nie potrafi odnaleźć celu i pasji w życiu,którą będzie podążać.

Pewnie Cię to nie pocieszy, ale nie Ty jeden się tak czujesz  

Terapia, ewentualnie psychiatra (leki), ale lekko niestety nie będzie.

krosnek

  • Gość
Odp: przełamać lęk przed życiem i pracą......
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 07, 2015, 00:01:29 »
Nic pocieszającego nie napiszę. Czeka Cię długa i wyboista droga aby osiągnąć przynajmniej jakąś część tego, co przeciętni ludzie mają za darmo i z czego korzystają od dawna. Co nie znaczy że opływają oni szczęściem i wszystko im samo przychodzi, bo często bywa wręcz przeciwnie. Trzeba najpierw wyjść spod ziemi na poziom zero, żeby dopiero tam rozpocząć kolejną równie trudną batalię o zbudowanie czegoś, by wspiąć się ponad ten poziom. A nawet stamtąd bardzo łatwo runąć znowu na ziemię, albo przy odrobinie pecha i pod ziemię. Wiem że nie jest to motywujące, ale to samo życie. Stary znajomy mawiał, że w Polsce życie zdrowego człowieka jest ciężkie, a z zaburzeniami lękowymi to istna gehenna. Kiedyś nie chciałem go słuchać, dziś pokornie przyznaję mu rację. Polecam psychoterapię wspieraną farmakoterapią, albo samą farmakoterapię jeśli nie masz za dużo kasy lub/i czasu. Aha, nie przejmuj się dziewczyną, a przynajmniej postaraj się. Żeby utrzymać kobietę przy sobie trzeba być silnym, gdy jest się słabym i potrzebuje się jej wsparcia ta najczęściej odchodzi. Taka już natura kobiet (roztrząsanie czy to dobrze czy źle zostawmy na inny wątek) i nic na to nie poradzisz. Raz jeszcze, samo życie.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 07, 2015, 00:07:23 wysłana przez krosnek »

Alien

  • Gość
Odp: przełamać lęk przed życiem i pracą......
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpień 07, 2015, 09:25:27 »
,
« Ostatnia zmiana: Luty 24, 2017, 00:56:38 wysłana przez Alien »

Offline Wolfy

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 324
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: przełamać lęk przed życiem i pracą......
« Odpowiedź #5 dnia: Sierpień 07, 2015, 17:29:30 »
Masz 24 lata, a to jeszcze nie jest taki wiek, gdzie koniecznie trzeba mieć pracę. Nawet jeśli nie poradzisz sobie w jednym miejscu, zawsze możesz pójść gdzie indziej. Wiem, że to brzmi łatwiej niż się wydaje, ale stres w nowej pracy dotyka wielu ludzi, nie tylko nas fobików i nie ma w tym nic nienormalnego ;) Nie każda praca jest też dla każdego. Czasami trzeba po prostu popróbować kilku opcji żeby znaleźć tę właściwą. To, że sobie nie poradziłeś w jednym miejscu, naprawdę nie znaczy, że wszędzie sobie nie dasz rady. Ludzie przeważnie zaczynają karierę zawodową w różnych miejscach zanim na dobre zagrzeją gdzieś miejsce. Psycholog i terapia na pewno też Ci nie zaszkodzą.

Jeżeli dziewczyna porzuciła Cię z dnia na dzień pomimo, że byłeś dla niej dobry, starałeś się, to widać nie była Ciebie warta. Nie ma sensu obwiniać się. Mnie niedawno spotkało to samo, taka chyba kobieca natura jak wspomniał krosnek. Rzucić w kąt kiedy tylko trochę się znudzisz lub przestaniesz być potrzebny. Mimo to wiem, że są i inne typy ludzi, trzeba tylko dobrze poszukać i Tobie też to doradzam :)
« Ostatnia zmiana: Sierpień 07, 2015, 17:32:21 wysłana przez Wolfy »

Alien

  • Gość
Odp: przełamać lęk przed życiem i pracą......
« Odpowiedź #6 dnia: Sierpień 07, 2015, 18:04:54 »
,
« Ostatnia zmiana: Luty 24, 2017, 00:56:42 wysłana przez Alien »

Offline Wolfy

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 324
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: przełamać lęk przed życiem i pracą......
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpień 07, 2015, 20:38:21 »
Śmiem jednak twierdzić, że zdarzają się wyjątki.

A i prawda, znam nawet takie (całe 2-3 sztuki xD) i mają szczęśliwych facetów :)

Offline NeverSurrender

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 6
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: przełamać lęk przed życiem i pracą......
« Odpowiedź #8 dnia: Sierpień 12, 2015, 14:41:21 »
Dzięki za odpowiedzi  :)
Co do psychoterapii,psychologów nie jestem do nich przekonany,a dlaczego? Z prostego powodu,bo doskonale wiem,że jeżeli sam nie poukładam sobie czegoś w głowie i nie wyrzucę sam swoich lęków to obca osoba mi nie pomoże(no może po wizycie mój humor i ocena samego siebie poprawiłaby się na parę dni po czym wróciłbym do stanu wyjściowego,zresztą nie stać mnie na wydawanie ok.130 zł za sesję trwającą 50 min,a na NFZ pomimo długiego czekania dobrze wszyscy wiemy na jakim poziomie są psychoterapeuci).
Ostatnio robiłem test  Liebowitza i wyszło,że nie mam fobii społecznej.
Wydaje mi się,że ten marazm w którym tkwię wywołany jest przez poczucie własnej wartości poniżej zera(spowodowane problemem na studiach i rozstaniem bez wyjaśnienia) i przeświadczeniu,że czego się nie dotknę to po prostu to spieprzę,zawiodę zaufanie pracodawcy i wystawię się na pośmiewisko innych współpracowników.
 Co do środków farmakologicznych w tamtym roku zażywałem Hydroxyzinum(parę tabletek,bo po zażyciu max. 1h byłem zmęczony i chciało mi się spać,a poza tym miałem wrażenie "otępienia"

Offline 478164

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 107
Odp: przełamać lęk przed życiem i pracą......
« Odpowiedź #9 dnia: Sierpień 12, 2015, 18:42:36 »
Przewrotnie napisze, bo widzę któryś już Twój post i myślę, że psycholog czy psychiatra niewiele Ci pomoże... tzn. nie mówię, żebyś rezygnował, ale tak sobie myślę, że jak sam się nie kopniesz w tyłek, to żadna pomoc kogoś z zewnątrz Ci nie pomoże, chociażby dlatego, że (wydaje mi się) akurat ci ludzie nie są dla Ciebie autorytetami. A co do samego siebie, to czasami trzeba czasu - miesiąc, dwa, pół roku, rok... ale co z tego? Przed Tobą jeszcze całe życie i nawet jak "stracisz" pełne 12 miesięcy to co z tego? Choć osobiście uważam, że to nie strata... i z takich doświadczeń możesz wynieść więcej niż z życia jak w zegarku, studia, praca 8-16, raz w roku wakacje za granicą all inclusive z drinkiem z palemką w dłoni. Albo sama się łudzę...? Po prostu przyjdzie czas, że sam poczujesz, że chcesz - i nie dlatego, że "tak trzeba", ale CHCESZ Ty sam, nikt inny. Myślę, że jak odłożysz oczekiwania innych na bok, weźmiesz pod uwagę swoje i dołożysz trochę pracy nad sobą, to spokojnie się ułoży. Czego Ci, oczywiście, życzę :)

Offline dawson33

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Miejsce pobytu: Bydgoszcz
  • Wiadomości: 349
  • Płeć: Mężczyzna
  • Find good way
Odp: przełamać lęk przed życiem i pracą......
« Odpowiedź #10 dnia: Sierpień 16, 2015, 17:33:32 »
Ja mam 36 prawie i błądze, trafić w dobrą robote ciężko zeby miec psychiczny spokoj ,ostatnio na czarno pracowałem busem jezdziłem ze znajomym przeprowadzki mieszkaniowe itp.,potem w niemczech byłem 4 miesiace jakies drobne przywiozlem pieniadze jakos szło,ale nie moge nigdzie miejsca zagrzac praca musi byc dostosowana do psychiki. Psuchotropy chetnie bym bram ale próbowlaem rózne i one zamulaja a powinny dawac energie.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 10, 2016, 12:09:57 wysłana przez dawson33 »
To ja

Offline Żmij77

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 15
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: przełamać lęk przed życiem i pracą......
« Odpowiedź #11 dnia: Lipiec 19, 2016, 11:55:48 »
Zaliczyłem już kilka różnych miejsc pracy i powiem Ci, że w żadnej nie było łatwo. Gdy ktoś jest podatny na stres to niestety odbija się to w pracy. Najgorsze są pierwsze tygodnie, potem poziom stresu trochę spada ale i tak towarzyszy mi codziennie. Takie obawy jak Ty, może już znacznie mniejsze niż na początku ale towarzyszą mi przed każdym wyjściem do pracy. Wiem, że to mało pocieszające ale praca jest potrzebna żeby żyć. Trzeba się przełamać i przebrnąć przez te trudne początki. Za godzinę idę na drugą zmianę. Już mnie brzuch boli z nerwów ale lepsze to niż bezrobocie, uwierz mi.  <ei29nuda>