Autor Wątek: Szczęśliwy samotnik  (Przeczytany 15962 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline nika

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 5031
  • Płeć: Kobieta
Szczęśliwy samotnik
« dnia: Sierpień 29, 2009, 10:50:10 »
Sądzicie, że osoba samotna może być szczęśliwa? ::)
Nie poznajemy dróg, którymi już szliśmy, nasza pamięć przestała funkcjonować. Świat rozpadł się w serię obrazów, których znaczenia nie rozumiemy, i których nie potrafimy połączyć w logiczną całość. Zagubiliśmy klucz do naszego umysłu. A. K.

Offline Obcy

  • Kosmiczny gruz
  • Administrator
  • *****
  • Miejsce pobytu: Czarna dziura
  • Wiadomości: 4831
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Szczęśliwy samotnik
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 31, 2009, 22:28:50 »
Chyba jednak nie może być szczęśliwa. Można czasem zagłuszyć samotność.
Ale ona wróci z większą siłą :(
"Pomiędzy życiem i śmiercią znajduje się pragnienie.
Pragnienie życia, miłości, wszystkiego co dobre…
I to pragnienie jest źródłem wszelkiego cierpienia."

Offline Samek

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 974
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Szczęśliwy samotnik
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 19, 2009, 20:38:56 »
Chyba jednak nie może być szczęśliwa. Można czasem zagłuszyć samotność.
Aby tylko nie alkoholem ani narkotykami bo to szybko prowadzi do uzależnienia i wyniszczenia organizmu.
Według mnie są tacy ludzie, którym służy częściowa izolacja od społeczeństwa. Oczywiście dobrowolna  :D (nie myślę o więźniach). Mogą wtedy w ciszy i spokoju realizować swoje twórcze plany (pisarze, malarze , naukowcy, odkrywcy). Ale, niestety i oni potrzebują kontaktu z drugim człowiekiem w celu wymiany dobrej, psychicznej energii między sobą.
 Szczęśliwy samotnik może być wtedy, gdy jest długi czas przytłoczony intensywnym życiem w społeczeństwie. Wtedy potrzebuje spokoju i ciszy na zregenerowanie swoich sił witalnych. Przyjdzie jednak taki moment, że odczuje on silną potrzebę więzi z drugim człowiekiem. Nie tylko porozmawiania przy herbatce ale uczucia bycia kochanym, przytulenia, dobrego słowa , akceptacji. Jest to naturalna, psychiczna  potrzeba  każdego człowieka i nie ma sie co oszukiwać, że można bez tego żyć.
Tracimy zdrowie w pogoni za pieniadzem tylko po to, by potem stracić pieniadze na odzyskanie utraconego zdrowia.

Offline nika

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 5031
  • Płeć: Kobieta
Odp: Szczęśliwy samotnik
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 19, 2009, 22:46:17 »
Jest to naturalna, psychiczna  potrzeba  każdego człowieka i nie ma sie co oszukiwać, że można bez tego żyć.

No właśnie - chyba jednak nie można :(
Nie poznajemy dróg, którymi już szliśmy, nasza pamięć przestała funkcjonować. Świat rozpadł się w serię obrazów, których znaczenia nie rozumiemy, i których nie potrafimy połączyć w logiczną całość. Zagubiliśmy klucz do naszego umysłu. A. K.

Offline Lon

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 4452
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Szczęśliwy samotnik
« Odpowiedź #4 dnia: Grudzień 25, 2009, 13:29:11 »
Kiedyś kumpel opowiedział mi taką anegdotę(nie mam pojęcia czy jest prawdziwa), że Niemcy w czasie wojny eksperymentowali na noworodkach. Pierwsza grupa miała zapewnione wszystkie środki do przetrwania, ale była bita, gnębiona, wyzywana itd. I ta grupa przetrwała, choć pewnie wyrośli na niezłych świrów. Druga grupa również miała wszelkie środki do przetrwania typu pożywienie itd. ale oprócz zapewnienia niezbędnych rzeczy do przetrwania nie interesowano się nimi  w ogóle. Żyły w odosobnieniu, nikt z nimi nie rozmawiał, nie opiekował się, pozbawiono je wszelkiego kontaktu z drugim człowiekiem i... umarły.

Offline Samek

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 974
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Szczęśliwy samotnik
« Odpowiedź #5 dnia: Grudzień 25, 2009, 14:33:30 »
A jak mnisi żyją w klasztorach w odosobnieniu, to jak to wytłumaczyć, że żyją do późnej starości i nie umierają ?   ???
Tracimy zdrowie w pogoni za pieniadzem tylko po to, by potem stracić pieniadze na odzyskanie utraconego zdrowia.

Offline Lon

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 4452
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Szczęśliwy samotnik
« Odpowiedź #6 dnia: Grudzień 25, 2009, 16:52:01 »
Hehe, no bo chodziło o noworodki ;) Mnichami zostają już dorośli, czyli osoby jakoś społecznie już ukształtowane, dla których zniesienie samotności nie jest tak wielkim problemem. Z tym, że - tak jak mówiłem - nie wiem czy to anegdota, czy prawdziwa historia.

Offline Obcy

  • Kosmiczny gruz
  • Administrator
  • *****
  • Miejsce pobytu: Czarna dziura
  • Wiadomości: 4831
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Szczęśliwy samotnik
« Odpowiedź #7 dnia: Styczeń 02, 2010, 18:57:31 »
Prowadzono też badania nad małpami jedna grupa miała sztuczne matki "futerka" druga nie miała nic. Małpy wychowane bez matek bez możliwości przytulenia miały symptomy choroby sierocej i nie mogły znaleźć partnera.
"Pomiędzy życiem i śmiercią znajduje się pragnienie.
Pragnienie życia, miłości, wszystkiego co dobre…
I to pragnienie jest źródłem wszelkiego cierpienia."

Offline Aru$ 7

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4
Odp: Szczęśliwy samotnik
« Odpowiedź #8 dnia: Luty 12, 2010, 22:17:05 »
Wg. mnie samotność wyrażająca się brakiem dziewczyny czy chłopaka nie jest niczym złym... Jeśli zaś chodzi o samotność wyrażającą się brakiem znajomych, ludzi z którymi możemy dzielić swoje troski i problemy to raczej nazwałbym to chorobą cywilizacyjną a nie problemem. Ponieważ to właśnie przez rozwój techniki (np. komunikatory i różnego  rodzaju portale) ludzi przestają się spotykać bo po co skoro można napisać SMS > a także tracą do siebie zaufanie  >:(. Samotność jest wg mnie powołaniem tak samo jak powołanie do bycia kapłanem czy powołanie do życia w małżeństwie. Jeśli więc ktoś chce być samotny to nie powinien się tego bać bo może właśnie to jest jego droga  :)

         
        Sam niedawno podjąłem decyzję że chcę być samotny i wiem że nie wiem czy wytrzymam :/ Czas pokaże....

                                                                                    Tzymam za was kciuki.   <głaszcze>

Offline nika

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 5031
  • Płeć: Kobieta
Odp: Szczęśliwy samotnik
« Odpowiedź #9 dnia: Luty 13, 2010, 10:56:38 »
     
        Sam niedawno podjąłem decyzję że chcę być samotny i wiem że nie wiem czy wytrzymam :/ Czas pokaże....                                                                                 

O, bardzo odważna decyzja ;)
Nie poznajemy dróg, którymi już szliśmy, nasza pamięć przestała funkcjonować. Świat rozpadł się w serię obrazów, których znaczenia nie rozumiemy, i których nie potrafimy połączyć w logiczną całość. Zagubiliśmy klucz do naszego umysłu. A. K.

Offline Aru$ 7

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4
Odp: Szczęśliwy samotnik
« Odpowiedź #10 dnia: Luty 13, 2010, 13:15:18 »

O, bardzo odważna decyzja ;)

Naprawdę tak myślisz czy mam to traktować jako ironię ??

Offline nika

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 5031
  • Płeć: Kobieta
Odp: Szczęśliwy samotnik
« Odpowiedź #11 dnia: Luty 13, 2010, 13:17:08 »
Naprawdę tak uważam i podziwiam :)
Ja twkiej decyzji nie umiałabym podjąć :(
Nie poznajemy dróg, którymi już szliśmy, nasza pamięć przestała funkcjonować. Świat rozpadł się w serię obrazów, których znaczenia nie rozumiemy, i których nie potrafimy połączyć w logiczną całość. Zagubiliśmy klucz do naszego umysłu. A. K.

Offline Outsiderka

  • Nic nie warte przekleństwo..
  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Miejsce pobytu: Piekło
  • Wiadomości: 279
  • Płeć: Kobieta
Odp: Szczęśliwy samotnik
« Odpowiedź #12 dnia: Luty 13, 2010, 21:47:16 »
 Ja czasem sobie myślę:
"Mogę być całkiem sama, łatwa rzecz no i żaden dramat"
Ale często również jest mi źle z powodu samotności.
Moim zdaniem, samotność ma swoje dobre i złe strony.
Nie wiem, czy można być szczęśliwym samotnikiem, bo ogarnięcie pojęcia "szczęście" jakoś mi umyka....
Chyba nie wiem, co to jest szczęście.... ::)
"Jedynym całkowicie bezinteresownym przyjacielem, którego można mieć na tym interesownym świecie, takim, który nigdy go nie opuści, nigdy nie okaże się niewdzięcznym lub zdradzieckim, jest pies... Pocałuje rękę, która nie będzie mogła mu dać jeść, wyliże rany odniesione w starciu z brutalnością świata... Kiedy wszyscy inni przyjaciele odejdą, on pozostanie" - George G. Vest

Offline ewita

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 106
  • Płeć: Kobieta
Odp: Szczęśliwy samotnik
« Odpowiedź #13 dnia: Czerwiec 04, 2010, 13:29:00 »
ech ja szukam samotności. nie słysze swoich mysli.  chcialabym pojechac nawet do jakiegos klasztoru.
cisza , spokój kontemplatcja równowaga . z tym kojarzę własnie takie miejsca :( przez to co przezyłam
straciłam intymnosci i prywatnosc.

Offline nika

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 5031
  • Płeć: Kobieta
Odp: Szczęśliwy samotnik
« Odpowiedź #14 dnia: Lipiec 12, 2010, 20:14:12 »
Cytuj
ja szukam samotności. nie słysze swoich mysli.  chcialabym pojechac nawet do jakiegos klasztoru.

No to co stoi na przeszkodzie pojechać w takie miejsce? Słyszałam, że pobyt tam jest niedrogi a bywa bardzo fajnie ;). Są przecież klasztory, które organizują wakacje więc czemu nie skorzystać, skoro ma sie ochotę.
Ja bym się jednak do klasztoru nie nadawała 8)
Nie poznajemy dróg, którymi już szliśmy, nasza pamięć przestała funkcjonować. Świat rozpadł się w serię obrazów, których znaczenia nie rozumiemy, i których nie potrafimy połączyć w logiczną całość. Zagubiliśmy klucz do naszego umysłu. A. K.