Autor Wątek: Witam Wszystkich - Erytrofobik :-I  (Przeczytany 641 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline hellboy

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Miejsce pobytu: Pol@nd
  • Wiadomości: 1
  • Płeć: Mężczyzna
Witam Wszystkich - Erytrofobik :-I
« dnia: Grudzień 27, 2015, 18:54:45 »
 Witam wszystkich forumowiczow
Jestem tu nowy.
Zmagam sie niestety od wielu lat z erytrofobia ktora zdazyla mnie juz wpedzic w fobie spoleczna i depresje.
Pozdrawiam wszystkich i zycze wszystkiego dobrego w Nowym Roku.
 <papa>

Offline JOY OF SATAN

  • Kolorek JOY OF SATAN
  • *****
  • Wiadomości: 5970
  • Płeć: Mężczyzna
  • „Matka siedzi z tyłu!” Tak powiedział!:))
Odp: Witam Wszystkich - Erytrofobik :-I
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 27, 2015, 18:58:59 »
Witam kolege erytrofobika <evil>
Not giving a fuck improves your quality of life significantly by drastically reducing your capabilities of giving a fuck. Scientists have proven that the average human being gives 60 percent too much of a fuck about most daily activities...Start not giving a fuck today because seriously, who gives a fuck?
 

Offline Obcy

  • Kosmiczny gruz
  • Administrator
  • *****
  • Miejsce pobytu: W pustce
  • Wiadomości: 4810
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Witam Wszystkich - Erytrofobik :-I
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 27, 2015, 19:11:02 »
Witaj na forum :)
"Pomiędzy życiem i śmiercią znajduje się pragnienie.
Pragnienie życia, miłości, wszystkiego co dobre…
I to pragnienie jest źródłem wszelkiego cierpienia."

Offline grotek

  • Profesor
  • ******
  • Wiadomości: 1238
  • Płeć: Mężczyzna
  • Geniusz na kacu :P
Odp: Witam Wszystkich - Erytrofobik :-I
« Odpowiedź #3 dnia: Grudzień 27, 2015, 21:19:33 »
Witaj no forum,i również Wszystkiego Dobrego W Nowym Roku
"Nigdy nie dowiesz się jak silny jesteś dopóki bycie silnym nie będzie jedynym wyborem jaki ci pozostanie"
"Jesteśmy Fobicy. Jesteśmy Legionem. Nie przebaczamy. Nie zapominamy. Spodziewajcie się nas"

mustang

  • Gość
Odp: Witam Wszystkich - Erytrofobik :-I
« Odpowiedź #4 dnia: Grudzień 27, 2015, 21:42:58 »
Cześć hellboy  <papa2>

Offline Rea

  • Legendarny użytkownik
  • *******
  • Wiadomości: 3342
  • Płeć: Kobieta
  • Poniżej dna
Odp: Witam Wszystkich - Erytrofobik :-I
« Odpowiedź #5 dnia: Grudzień 28, 2015, 00:17:09 »
Witaj. :)
"Jeśli trzymasz miłość zbyt słabo - odleci,
jeśli ją ściśniesz za mocno - umrze.
Oto jedna z zagadek."

Tom T. Hall

Offline Jane

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 111
  • Płeć: Kobieta
Odp: Witam Wszystkich - Erytrofobik :-I
« Odpowiedź #6 dnia: Grudzień 30, 2015, 23:07:12 »
Hej witaj  :)

Offline prefontaine93

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Witam Wszystkich - Erytrofobik :-I
« Odpowiedź #7 dnia: Lipiec 17, 2016, 10:31:38 »
Hej! Wiem, że założony wątek prawdopodobnie wyschnął, niemniej jednak czuję potrzebę podzielnia się swoim doświadczeniem, które mam mam nadzieję posłuży komuś w drodze do wyjścia z tego schorzenia. Na wstępie zaznaczam,że nie jestem kobietą. Sam w nie tak dawnej przeszłości bo 4-5 temu , sam musiałem przeżywać katusze tego. W moim odczuciu facet ma nieco trudniej bo o makijażu w moim przypadku mowy nie było. Mógłbym się tu rozpisywać o tym jak bardzo i często paliłem cegłę i w ogóle przez co, jak większość z tym, unikałem wszelkich kontaktów na ile tylko mogłem. Dodam, że obecnie w ogóle się nie czerwienię. Tak jakby to schorzenie nigdy nie istniało. Czy poszedłem do psychologa, czy poddałem się jakiemuś zabiegowi inwazyjnemu, czy zastosowałem jakieś farmakologiczne leki? Nie. ( Był to początek ostatniego roku w technikum,w dodatku zamierzałem ubiegać się do Wyższej Szkoły Wojskowej) Jak więc wyzbyłem się tej przypadłości? Odpowiedź nie jest prosta, i być może nie dla wszystkich z tym schorzeniem okaże się efektywna.
Doszedłem do wniosku, iż skoro ta przypadłość pojawiła się nagle, jak grom z jasnego nieba od pierwszego spontanicznego buraka, po kolejne, aż w końcu mą twarz zasypywały lawiny czerwonych buraków. to w podobny sposób mogę zakończyć ten cykl. Oczywiście nie był to jednodniowy proces, niemniej jednak teraz uważam iz jest możliwe wyleczenie się z tego w ciągu jednego dnia.
Po pierwsze nie możemy unikać kontaktu z ludźmi. Gdyż wtedy możemy uwarunkować siebie i nabawić się kolejnych zaburzeń. Po prostu z początku trzeba zaakceptować stan w jakim się znajdujemy.
Budzisz się, i myślisz, ok, kolejny dzień i kolejna porcja buraków, no i co z tego? Świat przecież się nie zawali. Problem tkwi w głównej mierze w naszej psychice, sądzę iż w naszej podświadomości i dlatego trudno zatrzymać ten proces. Uwierzcie jednak ze się da. Dzisiaj chodzę sobie gdzie popadnie i nawet nie przypominam już sobie tych palących, niezręcznych chwil. Nie można unikać ludzi, to nie w nich tkwi problem, tylko w nas. Jesteśmy w stanie nierównowagi...
Ja zastosowałem własną terapię wystawiennictwa, ze pozwolę sobie to tak ująć. Zapisałem się nawet na BJJ ( brazylisjkie jiu jitsu) gdzie kontakt z drugą osobą jest nieunikniony. Później z uwagi, iż me okoliczności się zmieniły, i nie mogłem uczestniczyć już w treningach, magicznym zbiegiem okoliczności spróbowałem medytacji. Dopiero wtedy olśniło mnie jak negatywne mam myśli, zwłaszcza na swój temat, jak pełno kompleksów itp. Nie miałem żadnego wsparcia, lecz dzisiaj pogadałbym z kimś o tym, nawet z własną rodziną. Wtedy obawiałem się ich reakcji, opini iz mogą, mnie uznać za jakiegoś niezrównoważonego, w dodatku mój ambitny cel- armia i obawa przed rozczarowaniem ojca jak słabego i wrazliwego ma syna itd. Z pewnością osoba z tym schorzeniem musi popracować nad samym sobą, nad swoją samooceną, wewnętrznym systemem wartości itd.
Warto dodać, iż duży wpływ może mieć również dieta. Unikajcie przetworzonego cukru, jak tylko możecie, pijcie dużo wody ,zamiast kolorowych napoi czy soków z koncentratów. Być może yoga dla kobiet będzie idealnym rozwiazaniem na tego typu przypadłość. Dieta, to jak się odżywiamy ma duży wpływ na gospodarkę naszego organizmu. Musimy mu zapewnić skłądników i witamin by nasz ukałd nerowowy działał w zdrowej harmonii. Każda bowiem cegła to utrata energii, witamin, płynów gdyż jak to było w moim przypadku w kryzyowym stadium kazy burak przyprawiony był przyspieszonym biciem serca, podwyższoną temperaturą ciała, atakami panicznych myśli itp. Eryctrytofobia to schorzenie neurologiczne. Pod wpłyem jakieś zdarzenia, spaliliśmy cegłę, i tak z kolejnymi dniami, zaczęliśmy nakładać kolejne cegiełki tego i zbudowalimsy mur w naszej neurologicznej siatce mózgu. Da się go jednak zburzyć wieć, bez obaw drogie Panie.
Mam nadzieję iż mój mały wywód się komuś przyda. Gdyby ktoś miał jakieś prywatne pytania, chętnie posłużę radą. Dziwnym trafem postanowiłem wejsc z pworotem w stare zaktki forum o tym schorzeni, gdzie sam kiedyś szukałem pomocy. Wierzcie, mi jesli ja mogłem, a mój przypadek był naprawdę ciezki, Przypomina mi on teraz piekło na Ziemi ( to tak w duzym skórcie) to Wy tez mozcie. Mój email to prefontaine1993(małpa)gmail.com