Autor Wątek: żyje moim problemem  (Przeczytany 6274 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline MadUnicorn

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 7
  • Płeć: Kobieta
  • kawaii but psycho
żyje moim problemem
« dnia: Styczeń 09, 2016, 09:08:49 »
ponad pół roku temu było jeszcze w miarę w porządku. Zdawałam sobie sprawę z objawów, ale nie potrafiłam tego zweryfikować jako zaburzenie osobowości - nazywałam to po prostu nieśmiałością. Niestety nadszedł moment że moja samotność zaczęła mnie przytłaczać a relacje z ludźmi stawały się trudniejsze. Wreszcie natknęłam się na termin osobowości unikającej i zgadzało się kompletnie wszystko. Problem w tym że od tego czasu myślę o tym praktycznie ciągle (naprawdę cały czas). Już nie jestem sobą tylko chodzącą osobowością unikającą z rękami i nogami (tak zdaję sobie sprawę z niedorzeczności tego sformułowania). Próbuje czymkolwiek zając swoje myśli (mam hobby i zainteresowania) ale po prostu nie mam siły i szybko się zniechęcam. Kończy się na tym że po szkole cały czas siedzę przed komputerem, nie robiąc na nim nawet niczego konkretnego (nie chce mi się nawet oglądać filmów, seriali itp.) Jak się przełamać? Czy mam z tym cokolwiek zrobić?

Offline Obcy

  • Kosmiczny gruz
  • Administrator
  • *****
  • Miejsce pobytu: W pustce
  • Wiadomości: 4915
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: żyje moim problemem
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 09, 2016, 13:26:27 »
A może wizyta u specjalisty ? Do objawów w necie to można dopasować sporo. Oczywiście to nie wyklucza tego że sama mozesz próbować się przełamać.
"Pomiędzy życiem i śmiercią znajduje się pragnienie.
Pragnienie życia, miłości, wszystkiego co dobre…
I to pragnienie jest źródłem wszelkiego cierpienia."

Offline MadUnicorn

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 7
  • Płeć: Kobieta
  • kawaii but psycho
Odp: żyje moim problemem
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 09, 2016, 15:46:49 »
dzięki za odpowiedź, i wiem że i tak to brzmi mało wiarygodnie ale naprawdę żaden z objawów nie był przeze mnie ,,naciągany". Pozatym czułam się strasznie źle jeszcze zanim natknęłam się na termin osobowości unikającej

Offline Nieśmiały

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 7
  • Płeć: Mężczyzna
    • Nieśmiałość.COM.PL
Odp: żyje moim problemem
« Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 09, 2016, 22:02:57 »
Ja też odczuwam że moje myśli już do tego dążą - najchętniej bym nigdzie się nie ruszał ale przyszlość wymaga by coś - coś zmienić  iść do przodu , ale jakoś nie znajduję tego pozytywnego myślenia.
Powodzenia Ci życzę.

Offline abcczasamid

  • Legendarny użytkownik
  • *******
  • Miejsce pobytu: Warszawa
  • Wiadomości: 4243
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: żyje moim problemem
« Odpowiedź #4 dnia: Styczeń 10, 2016, 10:24:07 »
MadUnicorn Wcale nie brzmi to mało wiarygodnie, a objawy które opisujesz raczej nikogo tutaj nie dziwią.  Samodiagnoza na dłuższą metę jest bardzo złym rozwiązaniem, bo jak widzisz już nabawiłaś się natrętnych myśli, a można się wpędzić w jeszcze gorsze stany.

Offline MadUnicorn

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 7
  • Płeć: Kobieta
  • kawaii but psycho
Odp: żyje moim problemem
« Odpowiedź #5 dnia: Styczeń 10, 2016, 12:03:45 »
cóż zdaje sobie sprawę że moją sytuacje najlepiej określiłby specjalista, ale niestety jetem jeszcze w wieku szkolnym, wiec musiałabym udać się tam z opiekunem a właśnie z tym będzie największy problem bo oczywiście moja mama uznała by pewnie że przesadzam, albo chcę zwrócić na siebie uwagę czy coś w tym stylu. Dlatego chce przynajmniej spróbować jakoś sobie samej z tym poradzić.

Offline JOY OF SATAN

  • SZATAN ROKU
  • *****
  • Wiadomości: 6489
  • Płeć: Mężczyzna
  • „Matka siedzi z tyłu!” Tak powiedział!:))
Odp: żyje moim problemem
« Odpowiedź #6 dnia: Styczeń 10, 2016, 12:11:51 »
mozesz napisać jakie masz dolegliwości i w jakich sytuacjach występują? oraz co powoduje to unikanie i najbardziej przeszkadza w zyciu...
Not giving a fuck improves your quality of life significantly by drastically reducing your capabilities of giving a fuck. Scientists have proven that the average human being gives 60 percent too much of a fuck about most daily activities...Start not giving a fuck today because seriously, who gives a fuck?
 

Offline MadUnicorn

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 7
  • Płeć: Kobieta
  • kawaii but psycho
Odp: żyje moim problemem
« Odpowiedź #7 dnia: Styczeń 10, 2016, 12:47:14 »
ok więc największą trudnością jest rozmowa z kimkolwiek, znam tylko 3 osoby przy których zachowuje się w miarę swobodnie. Najgorzej jest w sklepach itp. zdarzyło się że po prostu wyszłam ze sklepu kiedy kobieta grzecznie spytała się w czym pomóc.A pytanie się o cokolwiek w sklepie już wcale nie wchodzi w gre . Kolejna rzecz to autobusy. Potrafię codziennie czekać na autobus którym prawie codziennie spóźniam się do szkoły bo zazwyczaj nie jedzie nim nikt znajomy i jest w nim mniej ludzi. Kiedy siedzę na przystanku lub idę ulicą cięgle mam wrażenie że zachowuje się dziwnie, a kiedy ktoś na mnie spojrzy to plączą mi się nogi. Wstydzę się również jeść na stołówce, dlatego kiedy niema miejsca gdzie byłabym odwrócona tyłem do reszty sali, po prostu rezygnuję z opłaconego już obiadu. Jest tego trochę więcej ale to takie najistotniejsze żeczy

Offline JOY OF SATAN

  • SZATAN ROKU
  • *****
  • Wiadomości: 6489
  • Płeć: Mężczyzna
  • „Matka siedzi z tyłu!” Tak powiedział!:))
Odp: żyje moim problemem
« Odpowiedź #8 dnia: Styczeń 10, 2016, 13:27:44 »
Nie lubie określenia "osobowość unikająca" bo to sugeruje, że jest to część nas, a to za przeproszeniem gówno prawda :)) To nie jest część nas tylko sposób zachowania spowodowany czymś co przyczepiło sie do nas jak rzep psiego ogona...a mianowicie Fobia społeczna, ktora na tym etapie moze nie byc nawet przez specjaliste prawidlowo zdiagnozowana... a już nazywanie tego osobowością unikającą to dla mnie nieporozumienie...
Najlepiej bylo by wybrać się do specjalisty (zakłądając że trafisz na dobrego) ale skoro uważasz, że reakcja mamy będzie taka a nie inna to moze trzeba cierpliwie poczekać, przygotować ją jakoś żeby nie zrobiła czegoś głupiego jak to zwykle robią ciężko przestraszeni rodzice :))
Moja rada jest taka:
Krok pierwszy
Pobranie poradnika do autoterapii Dr Richardsa http://fobicy.pl/index.php?topic=3000.0 w opisie pod postami użytkownika BlankAvatar instrukcja pobrania
Krok drugi
Analiza dotychczasowych doświadczeń społecznych np: kontakty z rówieśnikami, przypadki naśmiewania się, tzw "docierania" w szkole i prawdopodobnie niskiej samooceny tym spowodowanej... może również problem wiecznie niezadowolonychm zawiedzionych rodziców, którzy powodują sami że dziecko czuje się bezwartościowe...
Krok trzeci
Rozpoczęcie autoterapii Dr Richardsa, w pierwszych rozdzialach przyda się analiza z kroku drugiego, która zwróci uwage na to jakie mogą być początki problemów...

To na początek moja rada, uważam że im wcześniej się za to weźmiesz tym masz większe szanse powodzenia :)
Sam nie jestem psychiatrą ani psychologiem, ale z doświadczenia wiem, że dyplom z idioty nie robi specjalisty... :)) a gdybym sam nie trafił na idiotów z dyplomami to może nie byłbym dzisiaj tu gdzie jestem,
biorąc pod uwagę, że sam mam fobie od kilkudziesięciu lat i moje początki były podobne do Twoich mogę z pewnością polecić to jako dobrą drogę...ale tak czy siak wcześniej czy póżniej będziesz musiała porozmawiać z rodzicami i udać się do specjalisty chociażby po to żeby skierował cię na  terapie grupową...
Not giving a fuck improves your quality of life significantly by drastically reducing your capabilities of giving a fuck. Scientists have proven that the average human being gives 60 percent too much of a fuck about most daily activities...Start not giving a fuck today because seriously, who gives a fuck?
 

Offline MadUnicorn

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 7
  • Płeć: Kobieta
  • kawaii but psycho
Odp: żyje moim problemem
« Odpowiedź #9 dnia: Styczeń 10, 2016, 15:19:19 »
dzięki :) spotkałam się już wcześniej z tym wpisem o autoterapii

Offline toola

  • Best typer
  • *****
  • Wiadomości: 577
  • Płeć: Kobieta
Odp: żyje moim problemem
« Odpowiedź #10 dnia: Styczeń 10, 2016, 21:01:05 »
 <ptak>
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 27, 2017, 00:33:47 wysłana przez toola »

Offline motten

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1
Odp: żyje moim problemem
« Odpowiedź #11 dnia: Kwiecień 23, 2016, 23:18:48 »
Najlepszym sposobem na walkę z Twoim problemem będzie zgłoszenie się do specjalisty. Psychoterapeuta pomoże Ci zrozumieć schematy Twoich działań i pomoże w walce z nimi.

Offline mrowka

  • Użytkownik
  • **
  • Miejsce pobytu: gdzieś w wszechświecie
  • Wiadomości: 59
  • Płeć: Kobieta
Odp: żyje moim problemem
« Odpowiedź #12 dnia: Maj 09, 2016, 22:33:27 »
Nie lubie określenia "osobowość unikająca" bo to sugeruje, że jest to część nas, a to za przeproszeniem gówno prawda  To nie jest część nas tylko sposób zachowania spowodowany czymś co przyczepiło sie do nas jak rzep psiego ogona...a mianowicie Fobia społeczna, ktora na tym etapie moze nie byc nawet przez specjaliste prawidlowo zdiagnozowana... a już nazywanie tego osobowością unikającą to dla mnie nieporozumienie...

A ja niestety nie mogę się zgodzić z Tobą i dlatego wchodzę w polemikę. Przy tym zaburzeniu osobowości nie zdajesz sobie sprawy (przynajmniej na początku), że to jaki jesteś odbiega od wzorca. To co zasadniczo odróżnia fobię od osobowości unikającej jest niepokój. Przy fobii czujesz go w określonych sytuacjach stresowych przy zaburzeniu osobowości - zawsze i wszędzie i nie możesz się zrelaksować, cały czas czujesz napięcie, bez przerwy. Poza tym zaburzenie to skrajny introwertyzm. Chcesz z kimś rozmawiać, pragniesz tego, ale jednocześnie tego celowo unikasz, zrywasz kontakty, bo ludzie przeszkadzają Ci.
Poza tym to nie tylko sposób postępowania. To sposób myślenia powodujący określoną reakcję - unikanie. Przy zaistnieniu sytuacji stresowej fobik zacznie uciekać >>> osobowość unikająca nie dopuści do takiego zdarzenia. Zadziała przed wystąpieniem sytuacji stresowej.
Ktoś powie, ale no dobrze, fobicy też unikają sytuacji stresowych. Dobrze tak, ale przy osobowości unikającej będziesz uciekać niezależnie od tego czy wystąpi czynnik stresogenny czy nie
Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy, bo wiedza jest ograniczona - A. Einstein

Offline mrowka

  • Użytkownik
  • **
  • Miejsce pobytu: gdzieś w wszechświecie
  • Wiadomości: 59
  • Płeć: Kobieta
Odp: żyje moim problemem
« Odpowiedź #13 dnia: Maj 09, 2016, 22:40:52 »
ponad pół roku temu było jeszcze w miarę w porządku. Zdawałam sobie sprawę z objawów, ale nie potrafiłam tego zweryfikować jako zaburzenie osobowości - nazywałam to po prostu nieśmiałością. Niestety nadszedł moment że moja samotność zaczęła mnie przytłaczać a relacje z ludźmi stawały się trudniejsze. Wreszcie natknęłam się na termin osobowości unikającej i zgadzało się kompletnie wszystko. Problem w tym że od tego czasu myślę o tym praktycznie ciągle (naprawdę cały czas). Już nie jestem sobą tylko chodzącą osobowością unikającą z rękami i nogami (tak zdaję sobie sprawę z niedorzeczności tego sformułowania). Próbuje czymkolwiek zając swoje myśli (mam hobby i zainteresowania) ale po prostu nie mam siły i szybko się zniechęcam. Kończy się na tym że po szkole cały czas siedzę przed komputerem, nie robiąc na nim nawet niczego konkretnego (nie chce mi się nawet oglądać filmów, seriali itp.) Jak się przełamać? Czy mam z tym cokolwiek zrobić?

Witaj;) to, że Twoim zdaniem zgadzają się objawy to nic nie znaczy. Od weryfikowania objawów i ich zgodności ze schematem są specjaliści. Napisałaś, ze nie jesteś sobą tylko chodzącą osobowością unikającą - może boisz się zakwalifikowania jako taka osobowość, może to swoista fobia przed zaszufladkowaniem Cię jako osobowość zaburzona? Tak czy owak powinnaś wybrać się do psychologa.
Piszesz, że szybko się zniechęcasz, a dzień kończysz siedząc przez komputerem. Powiem Ci, że chyba 90% młodych ludzi tak ma.
Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy, bo wiedza jest ograniczona - A. Einstein

Offline Amnezja

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 7
  • Płeć: Kobieta
Odp: żyje moim problemem
« Odpowiedź #14 dnia: Maj 10, 2016, 14:10:35 »
Moim zdaniem wizyta u specjalisty jest kluczowa, sama miałam problemy, najpierw nerwice, potem depresję, teraz próbuję walczyć z chorobą mojej przyjaciółki i to też wymaga ode mnie psychicznej siły. Umówiłam się tu http://www.psychologpraktyka.pl/ i nie mogę narzekać. Miałam już wiele przepraw z niekompetentnymi osobami, ale teraz czuję się dużo lepiej, chociaż nie ukrywam - ciężko jest.