Autor Wątek: Fagofobia  (Przeczytany 599 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline klaudia98

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1
  • Płeć: Kobieta
Fagofobia
« dnia: Sierpień 20, 2016, 21:41:28 »
Witajcie. Mam ogromny problem z fagofobią, która trzyma się mnie od kilku dobrych miesięcy. Łykam płynne pokarmy normalnie, gorzej ze stałymi. Muszę je przegryzać prawie na miazgę. Jest to strasznie męczące. Mam okropny lęk, że pokarm stanie mi w gardle. Z nerwicą mecze się też długo. Znowu powróciłam do leków. Jeśli chodzi o fagofobie to psychiatra wypisał mi afobam, który łykałam, ale niedawno przestałam bo uświadomiłam sobie, że to leży w podświadomości i sama muszę się z tym uporać bez leków. Jednak będę musiała chyba powrócić. Schudłam strasznie. Z 46 kg do 38.  Jak taka fobia potrafi wyniszczyć człowieka. Straciłam już nadzieje na wyzdrowienie. Byłam nawet na dwóch sesjach hipnoterapii, w której zlikwidował mi przyczyny tej fobii, ale niestety lęk przed połykaniem, gryzieniem został. Czekam na kolejne 2 sesje, ale obawiam sie, że już nic nie jest w wstanie mi pomóc. Czy ktoś z tego wyszedł?

Offline Artmedia9

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Miejsce pobytu: Podkarpacie
  • Wiadomości: 102
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Fagofobia
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 30, 2016, 14:02:07 »
Nietypowa sprawa. A co wyobrażasz sobie albo jakie czujesz uczucia, kiedy widzisz "twardsze" jedzenie ?
W miejscu, gdzie umieszcza się mądre słowa, pozostawię wiele mówiącą pustkę.

Offline Art29

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Fagofobia
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 02, 2017, 00:25:53 »
Hej. Miałem to samo co Ty, udało mi się z tego wyjść bez leków. Chodziłem na psychoterapie, piłem zioła na nerwice, depresje, to na pewno bardzo mi pomogło, ale najbardziej pomogło mi oswojenie się z tym, po jakimś czasie przyzwyczaiłem się do tego jak do oddychania, po porostu zacząłem to ignorować, przyzwyczaiłem się do nerwicy, depresji i do różnych lęków jakie miałem. Dzięki nerwicy zrozumiałem wiele spraw, zacząłem doceniać życie, traktuję to jako bagaż doświadczeń który sprawił że jestem silniejszy psychicznie. Niestety od jakiegoś czasu zmagam się z fobią społeczną, ale staram się być silny,nie poddawać się, raz jest lepiej, raz gorzej. Rozumiem Cię w 100%,to okropne uczucie bezradności jest nie do opisania, mimo wsparcia rodziny czułem się bardzo samotny z tym wszystkim, jednak udało mi się i bardzo chciałbym Ci pomóc, napisz do mnie gg: 1574178. Trzymaj się i się nie poddawaj,na pewno Ci się uda, jestem przekonany,nawet nie zdajesz sobie sprawy ile każdy z nas ma w sobie siły!!!