Autor Wątek: Ślepy zaułek. Fobia społeczna.  (Przeczytany 1476 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Warkoczanka

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 6
  • Płeć: Kobieta
Ślepy zaułek. Fobia społeczna.
« dnia: Wrzesień 19, 2016, 17:21:21 »
Cześć wszystkim. Jestem tu nowa, sama jeszcze nie wierzę, że się zarejestrowałam na tej stronie. Kosztowało mnie to wiele odwagi, co tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że nie jest ze mną najlepiej. Chodzi o fobię społeczną/depresję, sama jeszcze nie umiem tego dokładnie zdiagnozować, może jedno i drugie. Chciałabym z góry przeprosić wszystkich czytelników mych wypocin, jeśli wypowiedź będzie chaotyczna, niestety nie jestem urodzoną humanistką.
Najprawdopodobniej cierpię na fobię społeczną, która utrudnia mi normalne funkcjonowanie w społeczeństwie. Nie mam pracy, czyli szybko można wywnioskować, że pieniędzy też mi brakuje. Jestem na utrzymaniu rodziców, mam z tego powodu ogromne wyrzuty sumienia, jednak moja choroba jest silniejsza. Nie mogę się przemóc by choćby spróbować wysłać/zanieść cv do jakiejkolwiek firmy. Boję się, że już na wstępie się skompromituję, a nawet jeśli mnie zatrudnią to i tak sobie nie poradzę, bo jestem najbardziej niezaradną osobą jaką znam i moje umiejętności ograniczają się do leżenia w łóżku.
Studiuję zaocznie (też nie mogę w to uwierzyć), już 2 lata nauki za mną. Zdecydowałam się na studia jedynie za namową rodziny i oczywiście kolegi, który studiuje ze mną ten sam kierunek i zawsze ratuje mi tyłek, wszystko za mnie załatwia. Ostatnie lata na uczelni były dla mnie bardzo nieprzyjemne, wiecznie publiczne wystąpienia, które powodowały moją bezsenność już tydzień przed zjazdem. Konieczność przedstawienia się była dla mnie równoznaczna z rozebraniem się do naga w obecności całej grupy. Uczucie jakie mi towarzyszyło na ostatnim zjeździe było cudne. Ta świadomość, że już wakacje, że nie będę musiała znosić tego okropnego stresu przez najbliższe 2 miesiące.
Niestety najbliższy zjazd już niedługo, a mnie ponownie paraliżuje strach. Nie tylko z powodu obecności na studiach, ale też przez świadomość, że muszę znaleźć pracę, żeby mieć za co spłacić raty. Niestety rodzice nie są w stanie mi ich sfinansować, nawet nie mam zamiaru ich o to prosić, i tak mają już dość córki 'pasożyta'- który nic nie robi, nawet nie pomaga w pracach domowych.
Wbrew pozorom mam naprawdę wielu znajomych, a co śmieszniejsze uchodzę wśród nich za osobę śmiałą, wygadaną i zabawną.. O ironio. Gdyby przeczytali ten post to pewnie byłabym ostatnią osobą, którą posądzili by o autorstwo.
Studia i praca to nie mój jedyny problem. Niestety mój stan się pogarsza i ostatnio mam problemy z wyjściem nawet do głupiego sklepu, nie mówiąc już o załatwieniu czegoś w urzędzie/na poczcie.
Mimo, że moja rodzina uważa mnie za lenia, ja naprawdę tak tego nie czuję. Chciałabym mieć cały dzień zawalony nauką, zajęciami, pracą. Chciałabym żyć z napiętym grafikiem, żeby czuć, że żyję i po coś żyję. Teraz tego nie czuję. Nic nie ma dla mnie sensu. Dzisiaj próbowałam porozmawiać z moją mamą na temat moich problemów. Chciałam jej wytłumaczyć, że naprawdę chcę iść do pracy i zacząć normalnie żyć, odciążyć ją, ale mam problemy i chcę udać się do specjalisty. Niestety nie spotkałam się ze wsparciem, a wręcz przeciwnie. Cytując mamę "Jakbyś chciała to mogłabyś się ruszyć, ja też miałam swoje problemy i sama sobie z nimi poradziłam. Lekarz w niczym ci nie pomoże, dopóki sama się nie ruszysz, to nic się nie zmieni". Ręce mi opadły, zaczęłam się zastanawiać, czy faktycznie to ze mną jest coś nie tak i czy przesadzam, wymyślam sobie to wszystko?
Mimo wszystko chciałabym podjąć leczenie, jedyne co mnie ogranicza to strach przed zadzwonieniem do jakiegokolwiek gabinetu i oczywiście sprawa pieniędzy... Wiem, że wizyta u psychiatry kosztuje sporo, to samo tyczy się ewentualnie przepisanych leków. Zapomniałam wspomnieć, że cierpię najprawdopodobniej również na erytrofobię. W sytuacjach stresujących robię się dosłownie purpurowa, więc to wszystko potęguje jeszcze mój lęk/strach. Dodatkowo drżenie rąk, trzęsący głos. Unikam więc takich sytuacji, unikam ludzi. Dodam tylko szybko, że gram na instrumencie, dlatego jestem często brana pod uwagę w różnych konkursach, publicznych wystąpieniach, z których jestem zmuszona rezygnować przez własną fobię... Ale w głębi serca wiem, że scena to moje miejsce. Kocham grać.
Ulgę w beznadziei przynoszą mi jedynie imprezy i alkohol. Wtedy zapominam o problemach i mam je gdzieś. Kiedy nie wychodzę nigdzie, bo już brakuje mi pieniędzy to od dłuższego czasu mój dzień polega na leżeniu w łóżku.
Jeśli ktoś z was dotarł do tego miejsca to dziękuję za poświęcenie chwili na przeczytanie. Zdaję sobie sprawę, że się rozpisałam, ale mimo wszystko wiem, że to jedynie kropelka w oceanie tego co naprawdę chciałam przekazać.
Może wiecie w jakich kosztach mieści się wizyta u psychiatry? Czy w ogóle fobia społeczna jest uleczalna? Może jest tu ktoś, kto jest na to żywym dowodem. Nie ukrywam, że podniosłoby mnie to na duchu.
Zastanawiam się również czy istnieją takie leki, które pomogą pozbyć się chociaż fizycznych objawów stresu, to by znacznie ułatwiło moje życie. Sam stres chyba nie jest mi straszny, jedynie świadomość, że inni to widzą mnie paraliżuje.
Dziękuję jeszcze raz i życzę miłego dnia.  <przytul>

Offline dawson33

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Miejsce pobytu: Bydgoszcz
  • Wiadomości: 349
  • Płeć: Mężczyzna
  • Find good way
Odp: Ślepy zaułek. Fobia społeczna.
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 19, 2016, 19:36:07 »
Witaj sprawdz czy u ciebie w miesice nie ma -- Poradni zdrowia psychicznego-- znajdz w google jest darmowa jesli masz ubezpiecznie.
a odżywiasz sie wmiare ok  ;) , poziom tarczycy do sprawdzenie,badanie krwi rozszerzone zrobić, zaczął bym od dużych dawek omega 3 bez recepty z apteki 6-10 kapsułek dziennie nie szkodzi a pomoże,reszte inni użytkownicy ci dopowiedzą
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 19, 2016, 19:48:58 wysłana przez dawson33 »
To ja

koss

  • Gość
Odp: Ślepy zaułek. Fobia społeczna.
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 23, 2016, 08:12:59 »
Hej.

Ale rodzicom to byś mogła pomagać w pracach domowych, nie wiem co stoi na przeszkodzie. :P
Odnośnie lekarza, to zarejestrować się w UP (nie jest to dużo zachodu) i będzie darmowe leczenie.
Leki na fobie nie są drogie, przynajmniej niektóre. Osobiście widzę Cię w poradni, w której lekarz rozpozna twój przypadek i będzie wiedział co, jak, z czym i pomoże :) Tylko wszystko musisz powiedzieć jak tu. Może zaproponuje psychoterapię. Poczytaj trochę o fobii, nie jest łatwo, ale jest możliwość wyjścia z tego, przynajmniej w dużym stopniu.

Pozdrawiam.

Online JOY OF SATAN

  • Kolorek JOY OF SATAN
  • *****
  • Wiadomości: 6101
  • Płeć: Mężczyzna
  • „Matka siedzi z tyłu!” Tak powiedział!:))
Odp: Ślepy zaułek. Fobia społeczna.
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 23, 2016, 10:06:14 »
Cześć Warkoczanka :)
Tutaj http://fobicy.pl/index.php?topic=3000.0 w opisie pod postami użytkownika BlankAvatar jest link do pobrania Terapii Richardsa (poradnik do samodzielnego przerabiania) jest to forma terapii o którą oparte są terapie indywidualne i grupowe fobii społecznej. Zanim dostaniesz sie gdziesz do specjalisty mozesz sie sporo z tej terapii dowiedziec o schorzeniu i o leczeniu.
Napisz co studiujesz i na czym grasz. Sporo tu milosników muzykowania ;)
Not giving a fuck improves your quality of life significantly by drastically reducing your capabilities of giving a fuck. Scientists have proven that the average human being gives 60 percent too much of a fuck about most daily activities...Start not giving a fuck today because seriously, who gives a fuck?
 

Offline Szkło

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 13
  • Płeć: Kobieta
Odp: Ślepy zaułek. Fobia społeczna.
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 29, 2016, 22:36:34 »
Jeśli zajrzysz na forum, to zerknij do skrzynki prywatnych wiadomości :)

Offline Warkoczanka

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 6
  • Płeć: Kobieta
Odp: Ślepy zaułek. Fobia społeczna.
« Odpowiedź #5 dnia: Grudzień 06, 2016, 15:36:18 »
Cześć wszystkim.
Byłam na wizycie u psychiatry na NFZ i niestety muszę zdołować nowicjuszy, bo moim zdaniem w taki sposób nikt się nie wyleczy. Pierwszym powodem jest to, że większość psychiatrów przyjmowała wyłącznie prywatnie, więc samo znalezienie kliniki w której wizyta odbywałaby się darmowo, zajęło sporo czasu. Po drugie psychiatra nie potraktował mnie poważnie, odesłał mnie lekceważącym tonem do psychologa, gdzie nie dowiedziałam się niczego przydatnego, czy pocieszającego oprócz słabych banałów. Leków Pani doktor mi nie przepisała twierdząc, że w moim przypadku nie są niezbędne.
Jestem już zrezygnowana, nie mam pieniędzy, rodzina wywiera na mnie presję związaną ze znalezieniem pracy. Jednak każda próba złożenia cv, czy skontaktowania się z ewentualnym pracodawcą kończy się niepowodzeniem i paniką.
Nie mam pojęcia jaki ruch teraz wykonać. Spoglądam na tytuł i faktycznie bardziej adekwatny nie mógł być. Ślepy zaułek.
Pozdrawiam ciepło.

Offline Obcy

  • Kosmiczny gruz
  • Administrator
  • *****
  • Miejsce pobytu: Czarna dziura
  • Wiadomości: 4859
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Ślepy zaułek. Fobia społeczna.
« Odpowiedź #6 dnia: Grudzień 06, 2016, 15:53:48 »
Nie poddawaj się. Prywatnie też czasem można trafić na jakiegoś nieodpowiedniego psychiatrę nie ma reguły na to. Może jeszce jakiś co na NFZ przyjmuje sie znajdzie co ma dobrą opinię. A co do psychologa jedna wizyta to trochę mało i też może ci nie podpasować. Powodzenia.
"Pomiędzy życiem i śmiercią znajduje się pragnienie.
Pragnienie życia, miłości, wszystkiego co dobre…
I to pragnienie jest źródłem wszelkiego cierpienia."

Online JOY OF SATAN

  • Kolorek JOY OF SATAN
  • *****
  • Wiadomości: 6101
  • Płeć: Mężczyzna
  • „Matka siedzi z tyłu!” Tak powiedział!:))
Odp: Ślepy zaułek. Fobia społeczna.
« Odpowiedź #7 dnia: Grudzień 06, 2016, 18:08:36 »
Warkoczanka sprubowalas tej terapii? Troche błędnie napisalem tam jest terapia Richardsa po angielsku. Ale jest odpowiednik poradnika po polsku dwie pozycje niżej... :) Hope, Heimberg, Juster, Turk - Terapia Lęku Społec znego - Podręcznik ćwiczeń klienta (terapia poznaw czo-behawioralna).pdf
Not giving a fuck improves your quality of life significantly by drastically reducing your capabilities of giving a fuck. Scientists have proven that the average human being gives 60 percent too much of a fuck about most daily activities...Start not giving a fuck today because seriously, who gives a fuck?
 

Offline nwm

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Ślepy zaułek. Fobia społeczna.
« Odpowiedź #8 dnia: Styczeń 16, 2017, 18:19:12 »
Na objawy fizyczne propranolol chociaż skutki uboczne mogą być jak to z każdymi lekami.

yoyo

  • Gość
Odp: Ślepy zaułek. Fobia społeczna.
« Odpowiedź #9 dnia: Luty 06, 2017, 07:33:16 »
Witaj Warkoczanka :-)

Chcialam Ci powiedziec ze choc moje zycie potoczylo sie troche inaczej to doskonale wiem o czy piszesz i co przezywasz. Ja skonczylam studia  na kierunku ktorego nie chcialam bo wujek powiedzial ze tak bedzie lepiej a ja sie balam nawet wspomniec ze mi sie nie podoba. I dobrze wiem co to znaczy cierpiec w srodku a nikt tego nie widzi. My niestety nosimy maske :-(
Ten punkt w ktorym jestes przezylam jakies 15 lat temu. Od poltora roku jestem na terapii psychologicznej w polaczeniu z lekami od psychiatry. Czymam kciuki.
« Ostatnia zmiana: Maj 17, 2017, 13:10:47 wysłana przez yoyo »

Offline Warkoczanka

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 6
  • Płeć: Kobieta
Odp: Ślepy zaułek. Fobia społeczna.
« Odpowiedź #10 dnia: Marzec 28, 2017, 16:01:42 »
Cześć wam. To znowu ja i znowu w podłym humorze. Bez pracy, bez pieniędzy, bez perspektyw.
Co u was?
PS Czy istnieje możliwość chatowania z użytkownikami tej strony internetowej? Nieraz samo uczucie zrozumienia przez inną osobę może przynieść ulgę. A kto jak nie Wy najszybciej zrozumie moje rozterki? :)
Pozdrawiam.

Offline abcczasamid

  • Legendarny użytkownik
  • *******
  • Miejsce pobytu: Warszawa
  • Wiadomości: 4144
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Ślepy zaułek. Fobia społeczna.
« Odpowiedź #11 dnia: Marzec 28, 2017, 16:20:15 »
W górnym menu masz link do czata.