Autor Wątek: Lęk przed zglaszaniem się i wyjściem do tablicy  (Przeczytany 618 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Philip

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4
  • Płeć: Mężczyzna
Lęk przed zglaszaniem się i wyjściem do tablicy
« dnia: Styczeń 24, 2017, 15:49:16 »
Też się boicie/baliscie wychodzić do tablicy w szkole/na uczelni? U nas jest tak system na ćwiczeniach z fizyki, że ci co się zgłaszaja i umieją robić zadania to dostają plusy, które mają swój udział w ostatecznej punktacji. Ja bardzo tego nie lubie. Wole samemu siedzieć i robić. A tak to wszyscy się zgłaszaja do najłatwiejszych a później ja dostaje minusy, bo nie umiem.
Przez to właśnie dzisiaj okazLo się że nie mam zaliczenia z przedmiotu. Brakło mi właśnie jednego punktu. :( Nie wiem jak zdam kolokwium zaliczeniowe. Rodzice mnie zabija.
Jakie to życie jest kiepskie.

Offline ala1221

  • Czerwona czy niebieska?
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Miejsce pobytu: ;,zewnatrz i wewnatrz
  • Wiadomości: 17
  • Płeć: Kobieta
Odp: Lęk przed zglaszaniem się i wyjściem do tablicy
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 31, 2017, 11:41:31 »
Za  moich czasow uczelnianych byl to chleb powszedni,te wszystkie uniki,ze sie nie nauczylam a znalalm temat.
Nawet desperacko ''oblalam"rok w liceum,zeby byc w innej klasie bo nie czulam sie akceptowana.Ale wyszlo mi to na dobre z perspektywy  czasu,bo w innej klasie zawarlam przyjaznie ,ktore trwaja po dzien dzisiejszy.Wiec nie zawsze jest tak ze to z,,nami''jest cos nie tak tylko srodowisko w ktorym sie znalezlismy nie dopasowane do naszej osobowosci.

Offline Anna-40

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 436
  • Płeć: Kobieta
Odp: Lęk przed zglaszaniem się i wyjściem do tablicy
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 06, 2017, 13:31:38 »
Pamiętam jak sto lat temu jeszcze w podstawówce w ósmej klasie baba od matematyki nie pozwoliła mi na zdawanie na wyższą ocenę tylko z powodu tego,że nie uczęszczałam na kółko matematyczne,które z zasady było dobrowolne.Nie robiłam tego dlatego,że na to kółko chodziła dziewczyna,która mnie prześladowała.Wszyscy mogli zdawać tylko nie ja,pamiętam jak się wtedy czułam <chlip>.Nie odebrałam świadectwa szkolnego,koleżanka mi je przyniosła,nie chciałam już więcej oglądać tej okropnej szkoły,cieszyła się,że wreszcie zacznę nową.