Autor Wątek: Czy to jeszcze jest nieśmiałość?  (Przeczytany 1520 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline ninja

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2
  • Płeć: Kobieta
Czy to jeszcze jest nieśmiałość?
« dnia: Maj 12, 2017, 08:49:46 »
 Cześć. Mam mały problem i chciałabym abyście mi coś poradzili: A więc zaczynając, jestem osoba nieśmiałą. No ale to, co dzieje się teraz, to już chyba lekka przesada. Moja nieśmiałość na tyle się ,,rozwinęła" że już nie wiem czy to zwykła nieśmiałość, czy już jakieś zjawisko paranienormalne... Pomijając fakt, iż wstydzę się odzywać na lekcji lub wśród znajomych ( chociaż mam trzy koleżanki przy których normalnie rozmawiam, swobodnie ) to zawsze jak idę do sklepu albo gdzieś to mi się strasznie głos zmienia. Mam go bardzo wysoki i mówię tak jakby przez ślinę. No ale to na razie nic. Dzisiaj pobiłam już samą siebie: spieszyłam się na autobus i musiałam przejść na drugą stronę, ale po prawej asfalt robili i zauważyłan, że auta jeżdżą po lewej stronie ( były odgrodzone tymi słupkami ). A że mieszkam na wsi i nikt nie chodzi o tak wczesnej porze, ,,zostałam" sama musząc przejść na drugą stronę ( tego też nie lubię, bo się wstydzę, że będę chciała przejść, a jakieś auto też będzie chciało jechać i się zrobi takie małe zamieszanie ). No i nie wiedziałam czy można przechodzić, czy nie można i tak stałam i udawałam że czytam rozkład jazdy na drugim przystanku. No i autobus przyjechał, pojechał, a ja zostałam na przeciwległym(?) przystanku. I wróciłam do domu. Tak. Nie poszłam do szkoły, bo się wstydziłam przejść na drugą stronę.
Najgorsze jest to, że nawet gdybym chciała o tym powiedzieć mamie, to i tak bez sensu, bo powie tylko że już jestem taka i nic z tym nie zrobimy. Zresztą mamy też problemy w domu z moją starszą siostrą, ona cały czas się obraża, krzyczy, wszystkim rzuca jak się z denerwuje o byle co i wymyśla cały czas choroby. No a propo tego ostatniego: kiedyś przeczytałam coś mamie, już nie pamiętam co, ale jakieś tam zaburzenie, choroba ( oczywiście nie śmiertelna tylko taka po prostu typu zapalenie wyrostka czy coś ). No a mama powiedziała żebym przestała bo już z jedną chodziła do lekarzy i ma już dosyć. Tak więc... sami widzicie.
Przepraszam za rozpisanie, ale myślę, że musiałam się komuś zwierzyć. Ostatnio bardzo tego potrzebuję, ale nikomu tego nawet nie mówię.

Offline pocek

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 247
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czy to jeszcze jest nieśmiałość?
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 12, 2017, 16:14:49 »
Hej.
No co tu dużo mówić. Najprawdopodobniej to fobia społeczna, ale na szczęście jest to stan odwracalny, a już na pewno w Twoim wieku.
Dlatego na Twoim miejscu bym się nad tym lekarzem nie zastanawiał. Czym szybciej tym lepiej.

Offline midor

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 127
  • Płeć: Mężczyzna
  • Naprawdę jaki jestem, nie wie nikt
Odp: Czy to jeszcze jest nieśmiałość?
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 14, 2017, 10:41:54 »
Cześć! Zacznę od tego, że na pewno nie jesteś ani nienormalna, ani paranienormalna. Tylko masz problem, jaki wielu ludziom się zdarza (część masz tu na forum, na przykład ja:). no i nie możesz za bardzo pogadać  o nim z matką. Nie wiem, ile masz lat, bo piszesz tylko, że chodzisz do szkoły. Jak masz psychologa albo pedagoga w szkole, zapukaj do niego. Albo jeszcze lepiej - słyszałem, że jest coś takiego jak poradnia psychologiczno-pedagogiczna. Opowiedz im to, co tu na forum i nie odkładaj tego, żeby się niepotrzebnie nie męczyć.

A potem daj znać na forum, jak poszło :)

Offline ninja

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2
  • Płeć: Kobieta
Odp: Czy to jeszcze jest nieśmiałość?
« Odpowiedź #3 dnia: Maj 15, 2017, 22:05:20 »
Mam 15 lat :)
Tylko, że właśnie tu leży problem: nie pójdę do psychologa sama, bo się wstydzę, z mamą też nie, bo wtedy musiałabym jej powiedzieć, a do pedagoga tym bardziej nie pójdę. Nie lubię rozmawiać o moich problemach z osobą, z którą codziennie widuje w szkole. Jest to dla mnie zbyt stresujące :(
No niestety, takie to trochę błędne koło.

Offline pocek

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 247
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czy to jeszcze jest nieśmiałość?
« Odpowiedź #4 dnia: Maj 15, 2017, 22:43:47 »
Pedagoga szkolnego możesz wykluczyć od razu. Szkoda czasu.
Z psychologiem (choć to powinien być profesjonalny terapeuta, a nie jakaś pańcia co poszła na studia "poznać siebie") to musisz się jakoś przemóc. Ewentualnie psychiatra, ale w chemię nie ma się jeszcze co pchać.
W każdym bądź razie wychodzenie z fobii to nie jest sielanka. To często droga przez krew, pot i łzy :P  Ale i tak nic nie masz do stracenia;)

Offline midor

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 127
  • Płeć: Mężczyzna
  • Naprawdę jaki jestem, nie wie nikt
Odp: Czy to jeszcze jest nieśmiałość?
« Odpowiedź #5 dnia: Maj 16, 2017, 21:58:33 »
Witaj @ninja, pewnie, że się wstydzisz psychologa, normalna rzecz. Ale i tak się spotkaj. A jak już nie chcesz sama ciągnij matkę ze sobą, tupnij nogą, albo awanturę zrób, jak trzeba. Twoje potrzeby nie są mniej ważne niż siostry, jak trzeba matce o tym przypomnieć, to trudno, przypominaj. Nie ma tak, że jak z siostrą do lekarza chodzili, to ty masz być na tym stratna.

Szkoda Twojego czasu marnować!

Odzywaj się jak poszło :)