Autor Wątek: Czy ja kiedys wyjde z fobii społecznej? ;[  (Przeczytany 1556 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline onna1

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 14
  • Płeć: Kobieta
Czy ja kiedys wyjde z fobii społecznej? ;[
« dnia: Maj 15, 2017, 17:32:45 »
Witam wszystkich... Borykam sie z nasiloną fobia społeczną,mam problemy w kontaktach z ludźmi zwłaszcza z kontaktem wzrokowym,paralizuje mnie od srodka,gdy ktoś mi się przygląda lub gdy muszę patrzeć na ludzi,przez to ludzie odbieraja mnie negatywnie..Ale to jest silniejsze ode mnie...Chodze na terapie,ale nie czuje poprawy,żadne definicje i gadanie,że to siedzi w mojej głowie,ta ''przebudowa'' mózgu,nie jest wstanie wyzbyć we mnie tak głeboko zakorzenionych schematów ...Kontakt wzrokowy kojarzy mi sie z bolem,mam wrazenie ze rozmowca ocenia moją twarz i widzi moje wady, a jak ukrywam twarz pozorami to nie widac moich wad w wygladzie...Terapeutka dała mi za zadanie bym poszła do galerii lub w jakiejś miejsce i wyłowiła 20 osob i zaczęła im patrzec w oczy i nie spuszczać wzroku...ale ja nie potrafie, ''boli'' mnie patrzenie na ludzi,mam wrazenie ze trace dezorientacje i moje oczy i mimika twarzy,wygląda przerażająco,=... Nie mam już siły do siebie ;(

Offline JOY OF SATAN

  • Kolorek JOY OF SATAN
  • *****
  • Wiadomości: 6097
  • Płeć: Mężczyzna
  • „Matka siedzi z tyłu!” Tak powiedział!:))
Odp: Czy ja kiedys wyjde z fobii społecznej? ;[
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 15, 2017, 18:10:51 »
Witaj Onna1 :) Terapia to dlugotrwaly proces i efekty zobaczysz dopiero za jakis czas. Co do zadania od pani psycholog to wydaje mi sie, że lepszym treningiem byloby pójscie miedzy ludzi, ale nie patrzenie im w oczy caly czas, tylko raczej krótko trwale zlapanie kontaktu wzrokowego i po chwili zminana osoby czy patrzenie na cokolwiek... patrzenie takie jak poleca ci pani psycholog to ciezkie zadanie i zdecydowanie nienaturalne nawet dla ludzi ktorzy nie maja fobii...
Not giving a fuck improves your quality of life significantly by drastically reducing your capabilities of giving a fuck. Scientists have proven that the average human being gives 60 percent too much of a fuck about most daily activities...Start not giving a fuck today because seriously, who gives a fuck?
 

Sowa_

  • Gość
Odp: Czy ja kiedys wyjde z fobii społecznej? ;[
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 15, 2017, 20:03:43 »
Witaj Onna1

Nie dosyć że jest to nienaturalne, to jeszcze niebezpieczne, bo nie wiesz czy wśród tych 20 osób, nie trafisz na jakiegoś psychola, który może potem za Tobą pójść i zrobić Ci krzywdę. A takim wpatrywaniem się w kogoś z pewnością wzbudzisz zainteresowanie.
Ja bym na Twoim miejscu zrobiła tak jak Ci radzi Joy, a tej terapeutce podziękowała i poszukała innej.
Trzymaj się i nie załamuj!

« Ostatnia zmiana: Maj 15, 2017, 21:01:32 wysłana przez Sowa_ »

Offline SuperNick

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 193
  • Płeć: Kobieta
Odp: Czy ja kiedys wyjde z fobii społecznej? ;[
« Odpowiedź #3 dnia: Maj 15, 2017, 20:16:08 »
Witaj! Ile masz lat? Im szybciej zacznie się trening, tym szybciej można osiągnąć efekty :) Uważam, że praktyka "uspołeczniania się" może przynieść rezultaty, choć tempo jest uzależnione od wieku, stopnia nasilenia fobii, predyspozycji osobowych i wielu innych czynników. I czasem trzeba być gotowym na to, że fobia może wycisnąć na nas w jakimś stopniu piętno na całe życie.

Tak, jak już poprzednicy wspomnieli, akurat wpatrywanie się uporczywe w ludzi może być odbierane w różny sposób, ale ogólna idea takich "ćwiczeń" jest moim zdaniem bardzo dobra. Możesz to sobie modyfikować, np. choćby podchodzić do ludzi i pytać o godzinę ;) i zakładasz sobie, do ilu ludzi masz podejść danego dnia z danym zadaniem i realizujesz to.

Może Ci się przyda (doda otuchy, że da się wiele lęków "oswoić")taki przykład z życia, ja kiedyś miałam bardzo duże problemy z jazdą środkami komunikacji miejskiej. Jednak nie miałam własnego środka transportu, a liceum miałam na drugim końcu miasta, więc chcąc nie chcąc, przyzwyczaiłam się w końcu do tego :D i dziś nie sprawia mi to problemów. Bardzo pomógł fakt, że linie, którymi jeździłam, nie były zbyt oblegane nawet w godzinach szczytu, więc tu ujawnia się kolejny ważny czynnik przy jakichkolwiek treningach uspołeczniania - STOPNIOWANIE BODŹCÓW :)
If we gonna kill each other, how we gonna live forever?
If we gonna live forever, how we gonna kill each other?

Offline grotek

  • Profesor
  • ******
  • Wiadomości: 1170
  • Płeć: Mężczyzna
  • Geniusz na kacu :P
Odp: Czy ja kiedys wyjde z fobii społecznej? ;[
« Odpowiedź #4 dnia: Maj 15, 2017, 20:57:02 »
Witaj Onna1

erapeutka dała mi za zadanie bym poszła do galerii lub w jakiejś miejsce i wyłowiła 20 osob i zaczęła im patrzec w oczy i nie spuszczać wzroku...ale ja nie potrafie, ''boli'' mnie patrzenie na ludzi,mam wrazenie ze trace dezorientacje i moje oczy i mimika twarzy,wygląda przerażająco,=... Nie mam już siły do siebie ;(
Terapeutka robi CI krzywdę niech się sama idzie leczyć,czym prędzej zmień ją.
Czy wyjdziesz z fobii społecznej ja uważam że nie ona zostaje na całe życie można zwalczyć jej objawy do minimum,tak żeby nie przeszkadzały w życiu.

Ja osobiście potrzebowałem na to lat i i tak dalej fs potrafi mi dokuczyć,ale potrafię powiedzmy funkcjonować między ludźmi.

Zacznij od jakichś prostych spacerów w miejsca gdzie jest trochę ludzi,jakiś park coś tego typu tak żebyś czuła się tam bezpiecznie,przyzwyczajaj się do obecności innych,broń boże nie rób jakiś dziwactw jak wpatrywanie się w oczy itp ...wszystko stopniowo a nie na hura dobrze że pani terapeutka nie wysłała cię od razu na dyskotekę ...
"Nigdy nie dowiesz się jak silny jesteś dopóki bycie silnym nie będzie jedynym wyborem jaki ci pozostanie"

Offline pocek

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 243
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czy ja kiedys wyjde z fobii społecznej? ;[
« Odpowiedź #5 dnia: Maj 15, 2017, 21:01:58 »
@onna1 Ty sobie musisz jakiegoś kolegę znaleźć (najlepiej tu na forum  <muahaha>)  i to patrzenie głęboko w oczy na nim potrenować ;D (no chyba, że już masz to nie wnikam ;D), no bo to "przełamywanie się" trzeba zawsze stopniować. Takie prowokowanie ludzi w galerii (faceci to mogą różnie obierać) jest trochę jak zaczynanie swojej przygody z kibicowaniem od kibolskiego "wyjazdu" ;D

No i jak zawsze polecę na początek spotkania z ludźmi z tego typu problemami (z tego forum np.) bo to są jednak warunki laboratoryjne, a nie od razu głęboka woda.

Ale tak sobie myślę, że Twoim problemem jest bardziej to, że się sobie po prostu nie podobasz (te niedoskonałości). Jak to przełamać za bardzo nie wiem, bo ja sam tego "kamienia filozoficznego" jeszcze nie znalazłem i też mam czasem problemy z samoakceptacją, no ale wydaje mi się, że jak sie spodobasz komuś to potem Ci samej będzie łatwiej i ta "ocena" nie będzie dla Ciebie taka ważna.

Z drugiej strony to, że Ty to widzisz nie znaczy, że to widzą inni. No przecież to może być tylko taki mało znaczący szczegół, na który inni nie zwracają tak uwagi.

Offline onna1

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 14
  • Płeć: Kobieta
Odp: Czy ja kiedys wyjde z fobii społecznej? ;[
« Odpowiedź #6 dnia: Maj 15, 2017, 21:22:21 »
@onna1 Ty sobie musisz jakiegoś kolegę znaleźć (najlepiej tu na forum  <muahaha>)  i to patrzenie głęboko w oczy na nim potrenować ;D (no chyba, że już masz to nie wnikam ;D), no bo to "przełamywanie się" trzeba zawsze stopniować. Takie prowokowanie ludzi w galerii (faceci to mogą różnie obierać) jest trochę jak zaczynanie swojej przygody z kibicowaniem od kibolskiego "wyjazdu" ;D

No i jak zawsze polecę na początek spotkania z ludźmi z tego typu problemami (z tego forum np.) bo to są jednak warunki laboratoryjne, a nie od razu głęboka woda.

Ale tak sobie myślę, że Twoim problemem jest bardziej to, że się sobie po prostu nie podobasz (te niedoskonałości). Jak to przełamać za bardzo nie wiem, bo ja sam tego "kamienia filozoficznego" jeszcze nie znalazłem i też mam czasem problemy z samoakceptacją, no ale wydaje mi się, że jak sie spodobasz komuś to potem Ci samej będzie łatwiej i ta "ocena" nie będzie dla Ciebie taka ważna.

Z drugiej strony to, że Ty to widzisz nie znaczy, że to widzą inni. No przecież to może być tylko taki mało znaczący szczegół, na który inni nie zwracają tak uwagi.


Dosc czesto faceci oglądają sie za mną,
czasem tez pojawiaja sie jakies komplementy...
Ale do ideału mi daleko,ja wiem,że kazdy ma jakies
niedoskonałosci,ale ja sie wstydze tych niedoskonalosci
zamiast zaakkceptować np to...Kiedys w w szóstej klasie
 borykałam sie z tradzikiem i paietam sytuacje,że pewien
chłopak mi sie przyglądał jak podeszłam bliżej to popatrzył
 na mnie z takim obrzydzeniem,wtedy miałam doła przez kilka
 dni i bardzo mnie zabolała jego reakcja gdy na mne spojrzał..
.Brat jak patrze u w oczy to mówi ''ale masz wory pod oczami'' , '
'widziałas sie w lustrze?'' '' brzydka jestes''...
Dlatego nawet nie patrze bratu w oczy bo za akzdy raze boje sie ze
 znow skrytykuje moj wyglad...to samo mam z obcymi ludźmi,,boje sie,że
 w myslach oceniaja moj wyglad,gdy widzą mnie z bliska..
.Wiem ,że to załosne i egoistyczne tak skupiac sie na sobie...Ale to nie daje mi zyc ;[

Offline pocek

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 243
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czy ja kiedys wyjde z fobii społecznej? ;[
« Odpowiedź #7 dnia: Maj 15, 2017, 22:28:46 »
Myślę, że brat Ci trochę przeorał samoocenę (najgorzej jak to zrobi facet z którym jest się w związku, bo tak też niestety czasem bywa), ale akurat brat to jest jedna z ostatnich osób, którego zdaniem powinnaś się przejmować, bo bracia już tacy są z zasady, że są niemili. Nawet gdy naprawdę myślą co innego :P
Jakimś kolesiem w 6 klasie też się nie ma co przejmować, bo w tym wieku się ma kisiel zamiast mózgu (zwłaszcza chłopacy). 

Skoro faceci się za Tobą oglądają i słyszysz czasem komplementy to jest się z czego cieszyć, bo się im podobasz.
Nie trzeba być żadnym ideałem, o tym czy się komuś z wyglądu spodobasz lub nie decyduje ułamek sekundy (taki ogólny zarys). Faceci raczej nie mają suwmiarek w oczach i nie oceniają na zasadzie, że ci kilka milimetrów lewe ucho odstaje albo masz trochę za duży nos, itd. Zresztą to jest tylko wygląd, który my jako osoby zakompleksione i z niską samooceną często przeceniamy.

Wygląd przyciąga, ale zatrzymuje co innego. Gdy ktoś Cię tak szczerze polubi za np. sposób bycia, charakter, duszę (i takie tam :P) to wszystko inne będzie miało małe znaczenie.
-

Eech, żebym ja te swoje teorie umiał wprowadzić w życie w swoim przypadku  <muahaha>

Offline abcczasamid

  • Legendarny użytkownik
  • *******
  • Miejsce pobytu: Warszawa
  • Wiadomości: 4142
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czy ja kiedys wyjde z fobii społecznej? ;[
« Odpowiedź #8 dnia: Maj 15, 2017, 23:12:44 »
 Fobia społeczna to jest coś co trzeba przewalczyć, zwyczajnie przemóc im szybciej podejmiesz taką próbę tym lepiej dla ciebie.  Żadne drobne kroczki nie pomagają, a jedyne to co radzi psychoterapeuta.
Tutaj nawet nie chodzi o to, żeby jakoś chamsko patrzeć się na tych ludzi, tylko o to, zeby iść z podniesioną głową i od czasu do czasu nawiązać z kimś kontakt wzrokowy. Na początek wybieraj starsze kobiety, bo one w sumie zawsze się usmiechają, gdy wyczują na sobie czyjeś spojrzenie.

Offline pocek

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 243
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czy ja kiedys wyjde z fobii społecznej? ;[
« Odpowiedź #9 dnia: Maj 15, 2017, 23:26:22 »
Żadne drobne kroczki nie pomagają

Oczywiście, że pomagają.

Sowa_

  • Gość
Odp: Czy ja kiedys wyjde z fobii społecznej? ;[
« Odpowiedź #10 dnia: Maj 16, 2017, 00:14:42 »
Żadne drobne kroczki nie pomagają, a jedyne to co radzi psychoterapeuta.

To, że ktoś skończył studia psychologiczne i pracuje w zawodzie, nie znaczy zaraz, że się na swojej robocie zna na tyle, by ufać mu w stu procentach. Trzeba mieć swój rozum i samemu ocenić, czy dana porada jest dobra i przyniesie pozytywne skutki, czy przysporzy nam nowych zmartwień. W tej sytuacji, co Onna1 przedstawia nie musi, ale może tak być, dlatego lepiej nie kusić losu. 
A drobne kroczki jak najbardziej pomagają i czy to w FS czy w innych zaburzeniach, bądź ogólnie innych działaniach, gdy są stawiane systematycznie, zawsze prowadzoną do zamierzonych efektów.

Offline abcczasamid

  • Legendarny użytkownik
  • *******
  • Miejsce pobytu: Warszawa
  • Wiadomości: 4142
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czy ja kiedys wyjde z fobii społecznej? ;[
« Odpowiedź #11 dnia: Maj 16, 2017, 01:11:29 »
Żeby FS zrozumieć i z nią walczyć,  trzeba ją mieć. Wy tego kompletnie nie rozumiecie
  onna1 przed Toba długa droga i zdaje się, że przechodziłem podobną terapię.  Ty jesteś na początku, a przed Toba duzo trudniejsze zadania. Życzę Tobie powodzenia i wytrwałości, bo ta terapia jest skuteczna, ale pod warunkiem, że pokonasz "samą siebie", czyli schematy o których piszesz.

Sowa_

  • Gość
Odp: Czy ja kiedys wyjde z fobii społecznej? ;[
« Odpowiedź #12 dnia: Maj 16, 2017, 01:31:40 »
Oj Abc, i co z tego? Przecież ta psycholog też nie ma FS, co za tym idzie nie zdaje sobie sprawy w jakiej sytuacji stawia tę dziewczynę.
A jak ktoś do niej podejdzie i ją za takie wpatrywanie się zwyzywa (już nie wspominając o najgorszym) to co? Jak to się odbije na jej samoocenie?
Dla mnie to jest kompletny idiotyzm, brak jakiejkolwiek odpowiedzialności... aż trudno uwierzyć, że psycholog mógł wymyślić coś tak lekkomyślnego.

Offline abcczasamid

  • Legendarny użytkownik
  • *******
  • Miejsce pobytu: Warszawa
  • Wiadomości: 4142
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czy ja kiedys wyjde z fobii społecznej? ;[
« Odpowiedź #13 dnia: Maj 16, 2017, 08:53:18 »
Nikt jej nie zwyzywa i nikt nie zrobi jej żadnej krzywdy. Jedyne co to przekona się, że ludzie to "tyczki" do ominięcia, a ich wzrok jest pusty i nic nie wyraża. Opisane ćwiczenie służy temu, aby osoba zrozumiała, że ludzie w rzeczywistości o  obcym człowieku nie myslą nic, często sami uciekają wzrokiem i generalnie nie wyrażąją żadnego zainteresowania
W zależności od człowieka, po jakimś czasie patrzenie ludziom w oczy przestanie "boleć" - jak to ujęła autorka posta, spowszednieje i znormalnieje.
 Ktoś kto nie doświadczył paraliżu lub uczucia "nóg z waty", tzw. kluchy w grdle,  gdy czuje na sobie wzrok drugiej osoby lub gdy musi z kimś rozmawiać i patrzeć na tę osobę, to tego nie zrozumie.
 onna1 można to wszystko ogarnąć, ale na to trzeba miesięcy, a nawet lat i bardzo duzo samozaparcia

Offline Anna-40

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 436
  • Płeć: Kobieta
Odp: Czy ja kiedys wyjde z fobii społecznej? ;[
« Odpowiedź #14 dnia: Maj 16, 2017, 16:27:10 »
Fakt patrzenie 20 osobom w oczy na początku "leczenia" zdecydowanie może okazać się za trudne dla fobika,proponuję na początek nie uciekać wzrokiem tylko spróbować nawiązać choćby krótkotrwały kontakt ,często się zdarza,że tzw."normalni" tez spuszczają wzrok,wiążę się to również z kulturą osobistą,wgapiać się to można w przepiękny obraz lub w ukochaną osobę.
Pozdrawiam @onna1 .Jestem fobiczką ,niestety z wieloletnim doświadczeniem,więc możesz mi wierzyć na słowo. :D