Autor Wątek: Witam-jestem tu nowa...i chyba cierpię na agorafobię  (Przeczytany 406 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline fluo

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2
  • Płeć: Kobieta
Witam-jestem tu nowa...i chyba cierpię na agorafobię
« dnia: Listopad 13, 2017, 15:07:14 »
Zalogowałam się,bo pomyślałam,że może nauczę się od Was jak nauczyliście się przełamywać lęk i wychodzić z domu...tak,tak,obecnie mam problem by wyjść na spacer z psem lub na sąsiednią ulicę.Jestem,a raczej byłam,bardzo towarzyska,nigdy nie czułam się źle w tłumie oraz w zatłoczonych miejscach,byłam straszną gadułą.Z natury pewna siebie,podchodząca pod bezczelną.Obawiam się ,że moja niemoc a konkretnie moje SIEROCTWO wiąże się z agorafobią a nie samą fobią społeczną.Czuję ogromny lęk przed opuszczeniem domu,zmuszam się do tego ze ściśniętym gardłem,a gdy już wyjdę,po około 10 minutach stres mija  i jest ok.Fakt -unikam ludzi,ale wiąże się to z odczuwaną depresją,sprawia mi trudność nawet wykonanie najmniejszego telefonu.Czy jest ktoś z agorafobię i jak sobie z nią radzi/nie radzi?
« Ostatnia zmiana: Listopad 14, 2017, 13:02:57 wysłana przez fluo »

Offline Phobos

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 905
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Witam-jestem tu nowa...i chyba cierpię na agorafobię
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 13, 2017, 16:17:18 »
Witaj na forum!
Ja mam agorafobię i podobne objawy, generalnie nie razdzę sobie z nią :(
"Mathematics is the language of nature"

Offline Obcy

  • Kosmiczny gruz
  • Administrator
  • *****
  • Miejsce pobytu: W pustce
  • Wiadomości: 4812
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Witam-jestem tu nowa...i chyba cierpię na agorafobię
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 13, 2017, 16:40:24 »
Witaj na forum :)
"Pomiędzy życiem i śmiercią znajduje się pragnienie.
Pragnienie życia, miłości, wszystkiego co dobre…
I to pragnienie jest źródłem wszelkiego cierpienia."

Offline Dzika

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 125
  • Płeć: Kobieta
Odp: Witam-jestem tu nowa...i chyba cierpię na agorafobię
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 13, 2017, 16:50:25 »
Witaj Fluo :)
" Nic nie wiesz, Jonie Snow..."

Offline JOY OF SATAN

  • Kolorek JOY OF SATAN
  • *****
  • Wiadomości: 5972
  • Płeć: Mężczyzna
  • „Matka siedzi z tyłu!” Tak powiedział!:))
Odp: Witam-jestem tu nowa...i chyba cierpię na agorafobię
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 13, 2017, 17:20:15 »
Cześć :)
Not giving a fuck improves your quality of life significantly by drastically reducing your capabilities of giving a fuck. Scientists have proven that the average human being gives 60 percent too much of a fuck about most daily activities...Start not giving a fuck today because seriously, who gives a fuck?
 

Offline trash

  • Profesor
  • ******
  • Wiadomości: 2227
Odp: Witam-jestem tu nowa...i chyba cierpię na agorafobię
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 13, 2017, 17:55:05 »
Hej ;)

Offline sdbx

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 124
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Witam-jestem tu nowa...i chyba cierpię na agorafobię
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 13, 2017, 23:58:07 »
Cześć fluo, sporo osób ma tu agorafobie. Myślę, że podzielą się swoimi spostrzeżeniami i tym jak radzą sobie w życiu.
Gniewał się wędrujący i przeklinał bogi,
Że mu deszcz ustawiczny przeszkadzał do drogi.
Tymczasem z boku czuwał nań rozbójnik chciwy.
Puścił strzałę; ale że przemokły cięciwy,

Padła bez żadnej mocy. Zrazu przestraszony,
Kiedy poznał, że deszczem został ocalony,
Przestał bogi przeklinać, nie złorzeczył słocie.
Często, co złe z pozoru, dobre jest w istocie.

Offline o2

  • Kolorek o2
  • *****
  • Wiadomości: 313
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Witam-jestem tu nowa...i chyba cierpię na agorafobię
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 14, 2017, 00:03:02 »
cześć

Offline fluo

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2
  • Płeć: Kobieta
Odp: Witam-jestem tu nowa...i chyba cierpię na agorafobię
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 14, 2017, 13:27:26 »
dziękuję za ciepłe przywitanie:)
Phobos ,mógłbyś napisać jak to wygląda u Ciebie i jak funkcjonujesz z tą fobią?Może jest jakiś sposób "odwrażliwiania" lub sposób na pokonywanie tego lęku.Najbardziej denerwuje mnie,że tak irracjonalna "przeszkoda",jak bariera ze szkła,uniemożliwia mi takie funkcjonowanie ,jak bym chciała.Jeżeli wolisz pisać na privie,zapraszam...Generalnie jestem tu,bo nie widzę sensu radzenia się co do takiej dysfunkcji osób,które jej nie odczuwają,a przez to nie potrafią rozumieć.Sama kilka lat temu,ubawiłabym się do łeż,gdybym usłyszała,że ktoś nie może wyjść z domu,itd.Aż zeszłej zimy nie przestałam mówić przez tydzień.Po prostu nie mogłam.Mam depresję sezonową 3 sezon z rzędu.Od 3-4 tygodni biorę Paroxetynę (Paroxinor 20mg) 20mg rano i 10 mg ok.18.Na razie jakoś niespecjalnie mi pomaga.Do tego pokończyły mi się wszystkie "uspokajacze" i "rzuciłam" Clonazepam,którym się premedykowałam do snu.Tak więc mam teraz stały lęk,szczękościsk i regularne dygotanie(dreszcze przy depresji).Efekt :jestem wk...na totalnie siebie nie poznaję.  >:D
« Ostatnia zmiana: Listopad 14, 2017, 13:49:33 wysłana przez fluo »

Offline Phobos

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 905
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Witam-jestem tu nowa...i chyba cierpię na agorafobię
« Odpowiedź #9 dnia: Listopad 14, 2017, 17:46:42 »
Wygląda bardzo podobnie jak u Ciebie, a funkcjonuje tak że w domu jest fszystko ok, ale jak mam gdzieś wyjść to wymiękam poce się itd. :(
"Mathematics is the language of nature"

Offline Lucius Vorenus

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 13
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Witam-jestem tu nowa...i chyba cierpię na agorafobię
« Odpowiedź #10 dnia: Listopad 17, 2017, 08:22:47 »
Witaj.

Też tak miałem takie lęki swego czasu. U mnie to akurat minęło, bo jestem chory na nerwicę natręctw i nerwicę lękową, więc to był raczej taki epizod, ale strasznie się wtedy męczyłem...
Może taktyka małych kroczków? Wychodzenie na początek z kimś bliskim?