Autor Wątek: Mama olewa mój problem...  (Przeczytany 138 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline ChupaChups

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 6
  • Płeć: Kobieta
Mama olewa mój problem...
« dnia: Kwiecień 29, 2018, 09:25:13 »
Cześć! Nie tak dawno pisałam, że mam straszny problem z moją nieśmiałością. Ale w końcu odwazylam się o tym powiedzieć mamie i zapisać do psychologa. Tyle ze problem tkwi w czymś innym: Najpierw balam się powiedzieć mamie ze chce iść do psychologa bo moja siostra juz chodziła do lekarzy i wiedzialam, ze mama strasznie narzekała i tak dalej... No ale w końcu jej powiedziałam, i o dziwo nic nie mówiła. Powiedziała okej, nie ma sprawy, zapisze cie. No i jeszcze powiedziałam to w takim okresie, ze mama widziała ze jestem załamana bo zmienilam szkole i nawet przy niej płakałam, co się u mnie raczej nie zdarza... Umowilam się w końcu na wizytę, ale juz przy załatwianiu skierowania do psychologa miałam ważenie ze mama jakoś średnio się tym interesuje. No i jutro miałam jechać na konsultacje i wiecie co? Mojej mamie się nie chce. I się spytała czy nie możemy przełożyć wizyty, albo pojade sama najwyżej mnie nie przyjmą. No i oczywiście świetna córka: ''dobra, mamo. Nie musimy jutro jechać''... Dzisiaj jest przyjecie urodzinowe mojej siostry wiec wiadomo ze będzie dużo pracy a jutro wolne, ma być ciepło i się nikomu nie chce jeździć autobusami i w ogole... No ale czy mój problem nie jest ważniejszy? Naprawdę byłam bardzo zadowolona. Mama się nie dopytywala zbytnio. W sumie sama się domyśliła, ze chce się zapisać żeby być bardziej otwarta itp itd. I wydaje mi sie ze po prostu mama uznała juz ze nie potrzebuje pomocy, bo juz nie przychodze ze szkoły i nie płacze, nie narzekam ze  nikt nie chce ze mną rozmawiać... Tylko ze ja po prostu juz tego nie pokazuje. Ale jest dokładnie tak samo jak pierwszego dnia w szkole...
Nie chce się tez za dużo teraz rozpisywac. Ogólnie mówiąc zmieniłam szkole po feriach i z nikim nie umiem się dogadać pomimo ze bardzo bym chciała. Nie umiem się w ogóle odezwac bo czuje wewnętrzną blokadę nad która naprawdę nie umiem zapanować...
No ale wracając do głównego tematu... Znów odczuwam na sobie konsekwencje środkowego dziecka... Zawsze olewane, bo inne są ważniejsze...

Offline MamMokrePranie

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 63
  • Po co być skromnym, skoro można być zajebistym?
Odp: Mama olewa mój problem...
« Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 29, 2018, 09:30:34 »
Sama jej powiedziałaś, że nie musicie jutro jechać ;) Oczekujesz od niej, że jednak się domyśli, że chcesz... tak średnio to zadziała. Powiedz jej wprost, że chcesz jechać, ale się boisz, że chciałabyś, żeby z tobą pojechała i okazała ci wsparcie ;)
Po co być skromnym, skoro można być zajebistym?

Offline ChupaChups

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 6
  • Płeć: Kobieta
Odp: Mama olewa mój problem...
« Odpowiedź #2 dnia: Kwiecień 29, 2018, 09:43:47 »
Wiem ze powinnam jej powiedzieć wprost, ale ja jestem po prostu nieśmiała. I o niektórych rzeczach nie potrafię rozmawiać z nikim... Ale z drugiej strony widziała jak jest mi ciężko.. A mimo to nie chce ze mną jechać..no i w sumie to juz sama nie wiem... No bo nie wiadomo czy psycholog mi pomoże się otworzyć na ludzi... Ja mam taki zwyczaj myślenia ze nic nie dzieje się przypadkiem 😝 ;) czyli jeśli mama chce odwołać jutro wizytę to dla mnie znaczy ze prawdopodobnie tak musi byc, i tylko się bym rozczarowała jutrzejszą wizytą...

Offline MamMokrePranie

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 63
  • Po co być skromnym, skoro można być zajebistym?
Odp: Mama olewa mój problem...
« Odpowiedź #3 dnia: Kwiecień 29, 2018, 09:48:10 »
To jest raczej dopowiadanie sobie czarnych scenariuszy. Faktem jest, że zapisałaś się na wizytę oraz to, że powiedziałaś mamie, że nie chcesz jechać. Logicznie biorąc, to ona teraz myśli, że nie chcesz jechać. Jeśli powiesz jej, że chcesz, to będzie wiedziała, że chcesz. Ludzie nie są aż tak domyślni jak nam się wydaje. Spróbować z psychologiem zawsze warto, zawsze to jakiś krok ku zmianie.
Po co być skromnym, skoro można być zajebistym?